Nowy numer 48/2020 Archiwum

On tu jest

Czym właściwie jest adoracja oraz jak ją przeżywać, można było się dowiedzieć w parafii pw. Chrystusa Króla w Głuszycy.

Spotkanie, które odbyło się 21 kwietnia, rozpoczęło się konferencją wygłoszoną przez ks. Aleksandra Radeckiego, pełniącego obecnie posługę wikariusza biskupiego ds. stałej formacji kapłanów w archidiecezji wrocławskiej. Prelegent zaproponował na początku wspólne odśpiewanie pieśni „Jezusa ukrytego mam w sakramencie czcić”, która właściwie jego zdaniem streszcza cały temat spotkania. Później postawił przed oczami słuchaczy trzy obrazy. Pierwszy to ludzie stojący przed kościołem i czekający na nabożeństwo. Nie wchodzą jednak do środka świątyni, bo przecież na razie nikogo tam nie ma. Druga scena to staruszek, który wiele godzin siedzi nieruchomo w ławce maleńkiego wiejskiego kościoła, a zapytany, o czym tak z Jezusem rozmawia, odpowiada: „O niczym, On patrzy na mnie, a ja patrzę na Niego”.

Podając trzeci przykład, ks. Radecki odwołał się do rekolekcji diakonów przygotowujących się do święceń kapłańskich. W planie narzucono im codzienną godzinę adoracji Najświętszego Sakramentu, ale bez różańca, bez modlitewnika, bez Pisma Świętego. Przez pierwsze trzy dni każda minuta trwania na takiej adoracji wydawała się wiecznością. W kolejne zaś diakoni zaczęli tęsknić za tym czasem. Każdy z obrazów bardzo dobrze odzwierciedla to, co przeżywamy w kontekście spotkań z Tym, który Jest. – Adoracja jest sposobem okazywania miłości. Ktoś, kto kocha, uwielbia adorowaną osobę. Nikt nie jest bardziej godny adoracji i uwielbienia niż sam Bóg, który jest miłością doskonałą. Ale jak się to robi? – pytał ks. Aleksander. W tym miejscu powołał się na eksperta – o. Leona Knabita. – Ten mnich z Tyńca powiedział coś bardzo pięknego: „Ważne jest, żebyśmy się modlili tak, jak potrafimy, a nie tak, jak nie potrafimy”.

Podpatrywanie innych jest pomocne, ale to ja mam nawiązać relację z Bogiem – dodał. Podając różne wskazówki do przygotowania samego siebie do adoracji, podkreślił, że nikt nie nauczy się modlić bez modlitwy, tak jak nikt nie nauczy się mówić bez mówienia.

Ks. Dominik Ostrowski, członek Komisji Liturgicznej działającej przy Episkopacie Polski, mówił o temacie, który już w tytule – „Dynamiczna cisza” – wydawał się oksymoronem.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama