Nowy numer 47/2020 Archiwum

Siebie nie oszczędzał

Ks. Kazimierz Marchaj, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego, obchodził 20 maja 40-lecie kapłaństwa.

Rodzina, przyjaciele, a także byli parafianie z Wałbrzycha i obecni z Kudowy-Zdroju zgromadzili się licznie tego dnia na uroczystej Mszy św. Podziękowań, życzeń i śpiewów było co niemiara, a także radości z tego, że pomimo problemów, z jakimi muszą na co dzień zmagać się księża, udało się wytrwać w kapłaństwie i stawić z Panem Bogiem czoła trudnościom dnia codziennego.

Ks. Marchaj święcenia kapłańskie wraz z 18 innymi klerykami przyjął 20 maja 1978 roku we wrocławskiej katedrze. Jak ks. Kazimierzowi minęły te cztery dekady posługi? – Pracowicie. I nie wiadomo, kiedy ten czas upłynął – przyznał jubilat. – Przez te wszystkie lata próbowałem się uczyć m.in. tego, że słowo Boże, które głoszę, trzeba zawierzyć Panu Bogu. Uczyłem się prosić Ducha św. o światło i starałem się być narzędziem w rękach Pana Boga. Myślę, że jeszcze się do końca tego nie nauczyłem, ale już jest dużo więcej ufności, niż kiedyś – mówił ks. Kazimierz. Jakie rady z perspektywy tych 40 lat mógłby udzielić klerykom lub młodym księżom? – Przede wszystkim, żeby się nie oszczędzali. Powierzając się całkowice Chrystusowi, Najwyższemu Kapłanowi, całym sobą mają służyć Jemu i ludziom, nie patrząc na zapłatę, nie licząc godzin, nie wyliczając sobie czasu wolnego – tłumaczył ksiądz jubilat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama