Nowy numer 47/2020 Archiwum

Solą ziemi i światłem dla świata

Ewangeliczne porównanie to zobowiązanie, które bp Ignacy skierował 26 maja do diakonów w dniu ich święceń kapłańskich.

Jak swoją posługę widzą nowo wyświęcani księża? Ksiądz Tomasz Kula (Wałbrzych, par. pw. Świętych Aniołów Stróżów) swoje powołanie widzi jako pełnienie woli Bożej, dlatego jako swoje kapłańskie hasło wybrał słowa „Fiat voluntas Tua” (Bądź wola Twoja). Wzorem kapłaństwa i zawierzenia go Maryi jest dla niego kard. Stefan Wyszyński.

– Cenię go za odwagę, miłość do Boga i Kościoła. I jego maryjność, najpełniej wyrażającą się w oddaniu się Jej w niewolę – wyjaśnia. Dodaje jednak, że także wśród znanych księży widzi cechy, które chciałby mieć. Najchętniej zajmowałby się służbą liturgiczną, bo już w seminarium czuł się dobrze jako ceremoniarz. Być może taką funkcję otrzyma w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bielawie, gdzie skierował go biskup. Ksiądz Mateusz Matusiak (Braszowice, par. pw. św. Wawrzyńca) na swoje kapłańskie hasło wziął słowa św. Wincentego Pallottiego „Zachwyca mnie Bóg”. Zrobił tak, bo na swojej drodze powołania spotkał mnóstwo zachwyconych Bogiem pallotynów, którzy naśladowali swojego świętego patrona. Jako wzór kapłaństwa wybrał abp. Antoniego Baraniaka. – On nie szukał własnej chwały, ale zawsze służył Bogu i człowiekowi. Był też wielkim patriotą – mówi, dodając, że arcybiskup znalazł się na jego obrazku prymicyjnym. Chciałby w przyszłości poświęcić się szczególnie pracy z ludźmi chorymi i starszymi. Już na praktykach służył w taki sposób. Decyzją biskupa będzie pracował na jednej z parafii praktyk, pw. Wniebowzięcia NMP w Polanicy-Zdroju. Ksiądz Marceli Mrozek (Nowa Ruda, par. pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej) wybrał modlitwę bł. ks. Gerharda Hirschfeldera „Panie, daj mi siłę i mocną wolę, abym wytrwał aż do końca”. – Chcę, aby moja posługa kapłańska była zawsze cierpliwa, wyrozumiała i wytrwała. Nie można zostawić człowieka w potrzebie, ale zasiać w jego sercu nadzieję, towarzyszyć mu do końca – wyznaje ks. Marceli. Wzorem kapłaństwa jest dla niego rektor seminarium we Wrocławiu, który był jego wychowawcą w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Henrykowie. – Zawsze podziwiałem jego charyzmę, kreatywność i przeżywanie kapłaństwa w codzienności – dodaje. Najchętniej pracowałby z młodzieżą, ale nie boi się innych wyzwań. Biskup skierował go do pracy w parafii pw. Katarzyny Aleksandryjskiej w Kudowie-Zdroju. Ksiądz Wojciech Oleksy (Wierzchosławice, par. pw. św. Józefa Oblubieńca NMP) wybrał słowa Psalmu 37: „Powierz Panu swoją drogę, On sam będzie działał”. – Kapłaństwo jest drogą, podczas której Bóg chce się mną posłużyć. Każdego dnia zawierzam Bogu swoje życie, aby to On nim kierował – wyjaśnia wybór. Wzorem jest dla niego bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski, męczennik obozu koncentracyjnego w Dachau, bo był niezwykle otwartym, pracowitym i wesołym księdzem. Neoprezbiter poznał go dzięki pamiętnikowi, który pozostawił po sobie Frelichowski. – Chciałbym posługiwać wśród młodzieży. Przebywanie z młodymi ludźmi daje mi wiele radości i satysfakcji – dodaje. Chciałby też posługiwać w grupie, w której też by się formował. Pewnie uda mu się to w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Świebodzicach. Ksiądz Kamil Ożóg (Kowary, par. pw. Imienia NMP – diecezja legnicka) wyrusza do pracy z przesłaniem „Na Twoje słowo”. – Ludzie mają często różne plany, różne wizje, które niekoniecznie w zderzeniu z Bożym planem są skuteczne. Jezus powiedział apostołom, by zarzucili sieci i choć nie zgadzało się to z logiką, posłuszeństwo przyniosło obfite łowy – wyjaśnia, komentując, że również by chciał działać zgodnie z wolą Bożą. Nauczył się tego od abp. Mieczysława Ledóchowskiego, którego biografia pokazała młodemu księdzu wzór służby ubogim i cierpiącym. W pracy sprawdzał się z każdą grupą wiekową, jednak najlepiej czuł się z dziećmi i osobami starszymi. Być może będzie z nimi pracował w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bielawie. Ksiądz Błażej Zwolennik (Bolków, par. pw. św. Jadwigi) jest przekonany, że „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31B). Wzorem kapłana jest dla niego ks. Krzysztof Herbut. – To człowiek, który żyje Bogiem. Pokazał mi, jak ważne jest słowo, jakimi wartościami mam się w kapłaństwie kierować. To prawdziwy świadek wiary – wyjaśnia. W pracy widzi się zarówno z młodymi, jak i starszymi. – Z tymi grupami pracowałem na praktykach i od młodzieży uczyłem się radości, a od starszych pokory wobec wiary i codziennych praktyk religijnych. Od czerwca będzie pracował w parafii pw. Chrystusa Króla w Dzierżoniowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama