GN 42/2020 Archiwum

W Zagórzu z Bogiem

W diecezji gościliśmy ponad 100 młodych osób z Białorusi. Zwiedzanie Dolnego Śląska było dla nich nagrodą za systematyczną pracę w szkole.

Wraz z dziećmi do Polski przyjechała s. Daria Halubkowa, koordynatorka wolontariuszy Caritas Diecezji Witebskiej.

– Zostaliśmy tu zaproszeni przez ks. Radosława Kisiela, który od wielu lat z nami współpracuje. Dzięki temu w tym roku udało się nam zabrać na wakacje do Polski dwie grupy – młodszą, która była tu od 6 do 17 sierpnia, i starszą – od 17 do 27 sierpnia. Wszystkie te dzieci są z rodzin katolickich z okolic Witebska. Uczęszczają w swoich parafiach na katechezę, a wyjazd miał być dla nich nagrodą – wyjaśnia siostra. Dodaje, że „wakacje z Bogiem” w Zagórzu Śląskim to dla części dzieci jedyna szansa na wakacyjny wyjazd. Tu dzięki ks. Danielowi Rydzowi i innym pracownikom Caritas mogły nie tylko bawić się na miejscu, ale i zwiedzić Świdnicę, wrocławskie zoo czy Stare Miasto. – Staramy się łączyć czas wypoczynku z formacją. Nie są to rekolekcje, ale nie brak wspólnej modlitwy czy odwiedzania miejsc świętych. Duże wrażenie na dzieciach zrobiła świdnicka katedra, bo na Białorusi nie mamy takich zabytkowych kościołów. Te, które są, mają nowoczesny wystrój i dzieci nie mogą na żywo zobaczyć dawnej sztuki religijnej. A w waszej katedrze jest jej pod dostatkiem – uśmiecha się opiekunka. Dzięki swoim koleżankom i kolegom z Polski, którzy również w tym samym czasie przebywały na wakacjach w Zagórzu Śląskim, dzieci mogły nauczyć się trochę języka polskiego, poznać miejscowe zwyczaje. – Część dzieci jest już w Polsce kolejny raz i podoba im się tutaj. Podróż jest długa, bo trwa całą dobę, ale warto tu przyjechać. Rodzice uczestników pierwszej grupy już do mnie piszą z podziękowaniami, bo ich dzieci ciągle opowiadają o tym, co widziały w waszym kraju. Dzieci zwracają też uwagę na góry, których na Białorusi nie ma za dużo, więc część z nich widziała je pierwszy raz w życiu. To dla nich naprawdę wielkie przeżycie – kończy. W opiece nad dziećmi pomagały wolontariuszki Caritas, dla których to również wyjątkowe doświadczenie. – Dużo radości dało mi wspólne śpiewanie piosenek religijnych w obu językach. Próbowaliśmy nauczyć ich naszych, a oni nas swoich. Dużo przy tym było radości i śmiechu – wspomina Natalia, jedna z wolontariuszek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama