Prace nad płytą „Magnificat” trały kilka miesięcy. Muzycy najpierw rejestrowali wykonywane przez Tomasza Głuchowskiego utwory, a później stworzyli z nich gotowe dzieło. – Musieliśmy pracować w nocy, bo w dzień przez świątynię przewija się mnóstwo osób, odbywają się w niej Msze św. i nabożeństwa – wyjaśnia Paweł Ożga, który prowadzi mobilne studio nagrań.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








