Nowy numer 46/2019 Archiwum

Wolni i niezłomni

Wrócili poobijani, zmęczeni i przemienieni. Z wyjazdu pamiętają pot, krew i ból.

Kilku mężczyzn z diecezji świdnickiej w miniony weekend wzięło udział w górskiej wyprawie zorganizowanej przez grupę Niezłomny24. Wśród nich był ks. Daniel Rydz, współodpowiedzialny w diecezji za Caritas, kapelan Chorągwi Dolnośląskiej ZHP.

– W ogóle nie myślałem nigdy wcześniej o czymś takim. Nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest organizowane. Aż do dnia, kiedy otrzymałem od znajomego esemesa: „Cześć. Ruszyły zapisy na męski wypad w góry. Ja jestem już na liście. Zachęcam do zapisania się. Wejdź na stronę niezlomny24.pl”. I tak się wszystko zaczęło – wspomina ks. Daniel. Później otrzymał listę z rzeczami, które musi spakować do plecaka, więc powoli zaczął je kompletować. Nie spodziewał się jednak tego, co go czeka. – Trochę się bałem. Nie znałem trasy, a co gorsza – nie mogłem ze sobą zabrać telefonu czy nawet zegarka. Uspokajała mnie jedynie myśl, że nie będę tam sam – przyznaje ks. Daniel. Wraz z nim w grupie był Artur Bednarski ze Świdnicy. – Nazwaliśmy naszą grupę ASY od nazw miejscowości, z których pochodziliśmy. „A” od Andrychowa, skąd było trzech chłopaków, „S” od Świdnicy, z której było nas siedmiu, i „Y” jako inni, bo mieliśmy kolegę z Wieliczki – wyjaśnia pan Artur. Wspominając wypad, obaj zwracają uwagę przede wszystkim na poczucie wspólnoty. – Kiedy wszystko inne zawodzi, a tobie brakuje sił, ktoś podaje ci dłoń i pyta, czy dasz radę. To niesamowite doświadczenie – mówi ks. Daniel. W czasie wędrówki odezwała się dawna kontuzja kostki, a plecak z kilometra na kilometr wydawał się coraz cięższy. – Jeszcze przed wyjazdem go ważyłem, ale po drodze czułem, że jest cięższy niż przy wyjściu. Może to tylko zmęczenie, a może symboliczne odczucie spraw, które ze sobą dźwigałem. Bo po drodze wszystko wychodzi. Nie tylko fizyczne niedomagania, ale i te wewnętrze. Ma się bardzo dużo czasu na przemyślenia i modlitwę, bo to Chrystus prowadzi całą naszą wyprawę – uśmiecha się. Uczestnicy zostali zobowiązani do zachowania tajemnicy poszczególnych etapów wyprawy. – Nie chcemy, by ktoś przyjeżdżał już z nastawieniem. Tak jak w życiu nie można przewidzieć pewnych trudności, sytuacji, z którymi trzeba się zmierzyć, tak i tutaj chcemy, by uczestnicy reagowali spontanicznie, bez wcześniejszego przygotowania – wyjaśnia Tomasz, jeden ze współorganizatorów. Wiadomo, że w przyszłym roku podobna wyprawa ma się odbyć w naszej diecezji, o czym z pewnością poinformujemy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama