Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Anioł przy tablicy

Kościół wypełnili po brzegi żałobnicy. Przyszli pożegnać nauczycielkę Elżbietę Biernacką, która uczyła ich, jak mądrze żyć.

Zaczęło się od młodszej siostry. To ona, jak wspominano w czasie uroczystości pogrzebowych, od małego była wpatrzona w Elżbietę jak w obrazek. Podziwiała ją i naśladowała. – Była dla mnie jak rozłożyste drzewo, pod którym mogłam się schronić, odpocząć w jego cieniu, nabrać sił i dystansu. Mogłam czerpać z jej dobroci garściami. Przy niej czułam się bezpiecznie, a w dodatku zawsze była wesołym towarzyszem ziemskiej podróży i wiernym przyjacielem. To była najlepsza siostra świata – wspomina Małgorzata.

A czego uczyła swoich przyjaciół? – Elunia, bo tak ją nazywaliśmy, była naszym aniołem na ziemi. Zawsze skromna, pełna radości i uśmiechu, pomimo różnych życiowych trudności. Dawała nam nadzieję i podnosiła na duchu. Zawsze była bardziej zatroskana o sprawy innych niż o swoje. Nigdy nikomu nie odmawiała pomocy i zawsze ogarniała nas swoimi modlitwami. Nasze wspólne wyjazdy, rekolekcje, a przede wszystkim wspólne śpiewanie w młodzieżowej scholi przez 30 lat pozostaną na zawsze w moim sercu – zapewnia pani Aneta. Również pani Nina wspomina Elżbietę jako wzór przyjaźni. – Chętna do pomocy, wsparcia. Dzieliła się z nami swoim prostym patrzeniem na świat i swoją wiarą, że wszystkie problemy można przezwyciężyć. Wspaniały człowiek i nietuzinkowa nauczycielka z wieloma talentami, którymi chętnie dzieliła się z innymi. Śpiewała, grała na instrumentach, tańczyła, miała mnóstwo pomysłów na przedstawienia o trudnych tematach. Ale chyba ważniejsza od tego wszystkiego była jej wrażliwość na piękne drobiazgi, z których składa się życie. Zarażała uśmiechem i pogodą ducha, które pozwalały jej zjednywać sobie przyjaciół niemal od pierwszego wejrzenia. Jej pracę w szkole docenia też pani Ewa. Pracowały razem 29 lat. – Była dobra, skromna, taktowna, często sobie coś nuciła, w każdym miejscu. Miała w sobie „to coś” niepowtarzalnego, taką ogromną życiową mądrość – wspomina i dodaje, że zawsze mogła liczyć na dobre słowo od Elżbiety. – Kilka lat temu powiedziała mi: „Kiedy coś złego dzieje się w twoim życiu, często niezrozumiałego dla Ciebie, nie pytaj Jezusa dlaczego, ale po co”. I o to właśnie zapytałam, kiedy odeszła – wzrusza się. Od 20 lat Elżbieta Biernacka urlopy spędzała z panią Dorotą. – Ze wspólnych wyjazdów pozostały nam jej doskonałe zdjęcia, niepowtarzalne ujęcia, których nie powstydziłby się profesjonalny fotograf artystyczny. Pamiętam też o rock’n’rollu przy Elvisie Presleyu, żartach, w których miała ogromny dystans do siebie, i zapachu perfum, których zawsze używała – wspomina. – Była w niej delikatność połączona z siłą, poczucie piękna, szlachetność i mądrość, której uczyliśmy się od niej – mówi o zmarłej pani Marzena. – Była jak druga mama, która zawsze miała dla nas czas. Na przerwach zawsze oblegali ją uczniowie, którzy chcieli ją przytulać. Smutnych rozweselała, płaczących pocieszała – była niezastąpiona – mówi Krzysztof Kasztelan, były wychowanek. Jego zdanie potwierdza Marysia Izdebska, również była uczennica. – Potrafiła zmotywować do nauki oraz wydobyć z ucznia to, co w nim najlepsze. Dzięki niej pokochałam muzykę. W trudnych chwilach w szkole zawsze była obok i nie pozwalała się poddać. Wiele jej zawdzięczam – przyznaje. W środę 31 października wszyscy stawili się, by pożegnać zmarłą nauczycielkę, przyjaciółkę, członka rodziny. Wśród żałobników znaleźli się także dwaj biskupi, którzy przed laty jako wikariusze współpracowali ze zmarłą. – Przybywamy tu w imię solidarności z wami, bo chcemy w tym dniu z wami być. Tak niespodziewanie odeszła od nas. I wiemy, co czuje ludzkie serce, kiedy traci kogoś bliskiego. Przybywamy tu, by wam powiedzieć, że Elżbieta nie umarła, ale żyje. Nadal żyje – podkreślał w homilii bp Stefan Regmunt z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, który przyjechał na uroczystości z bp. Markiem Mendykiem z diecezji legnickiej. Relacja z pogrzebu i życiorys zmarłej dostępny jest na naszej stronie www.swidnica.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL