Nowy numer 46/2019 Archiwum

Nagrodą są łzy

Wybrać rodzinę lub osobę potrzebującą pomocy, przygotować prezent i dostarczyć go do lokalnego magazynu – to zadania dla tych, którzy chcą włączyć się w akcję.

Bazę osób potrzebujących pomocy otworzyliśmy 17 listopada, ale jeszcze do końca miesiąca można zgłaszać rodziny wymagające wsparcia – zachęca pani Grażyna, liderka Szlachetnej Paczki z Dzierżoniowa. Jest emerytką. Przez wiele lat pracowała w marketingu, w przemyśle.

Jak sama mówi, przez rok odpoczywała, a teraz chce działać. Znajomi się dziwią, że zamiast w spokoju czytać książki (hobby pani Grażyny), organizuje tak dużą akcję. A ona z radością i wdzięcznością mówi o spotkaniach z ludźmi, którzy bezinteresownie chcą pomagać innym. Jeszcze na początku września nie miała żadnego wolontariusza, a teraz jest ich dwudziestu. W dzierżoniowskiej Szlachetnej Paczce są licealiści, żony i matki, jest policjant i listonosz, a także osoba słabosłysząca. Chętnych do zaangażowania w akcję pani Grażyna szukała głównie wśród młodzieży szkół średnich. I udało się. Żeby znaleźć potrzebujących pomocy, obeszła instytucje charytatywne, ośrodki pomocy społecznej, szkoły. Rodziny zgłaszali też księża. Każdą z ponad pięćdziesięciu trzeba było odwiedzić i opisać. Wolontariusze osobiście sprawdzali, czy dane osoby mogą otrzymać pomoc. Warunkiem jest m.in. poziom dochodów, ale też brak nałogów. Weronika w zeszłym roku była wolontariuszką w Ząbkowicach Śląskich. W tym roku też włączyła się w akcję. Mówi, że nie zdarzyło się jej, żeby ktoś z wytypowanych do pomocy nie chciał się spotkać, zaprosić do domu. Kiedy dzwoniła, żeby umówić się na rozmowę z potencjalnymi obdarowanymi, słyszała: „Jezu, jak dobrze, że pani dzwoni” lub „Nareszcie jakaś dobra wiadomość!”. – Teraz mieszkam w Dzierżoniowie i dostałam do opisu sześć rodzin. Na spotkania chodziłam z narzeczonym, który jest policjantem. Czułam się bezpiecznie, a jego doświadczenie bardzo mi pomogło. Ja się szybko wzruszam, płaczę, kiedy widzę biedę i cierpienie, a on bez tych emocji słuchał ludzi i oceniał sytuację – stwierdza 23-latka. Pani Grażyna odwiedzała rodziny z Wiktorią, uczennicą pierwszej klasy liceum. Wspomina wizytę u samotnego pana: – Starszy mężczyzna stał przy nas przez cały czas rozmowy, bo kiedy my usiadłyśmy, on już nie miał na czym. Mieszkanie było w opłakanym stanie – obdarta farba, stare sprzęty. Na początku byłyśmy przerażone, bo było też brudno i brzydko pachniało, ale dałyśmy radę. Takie sytuacje to szkoła życia, nie tylko dla młodych osób – przyznaje dzierżoniowska liderka. – Wiem, że bieda jest, tylko ci naprawdę biedni nie mają odwagi prosić o pomoc. Ja pomagam tym ludziom, żeby dać im trochę szczęścia. Cieszę się, gdy widzę łzy wzruszenia u obdarowanych. To moja nagroda – wyznaje Weronika. Po wizytach u rodzin ich opisy trafiają do bazy. Dzięki niej każdy pomagający decyduje, kogo chce wesprzeć. Wybiera profil rodziny, np. „osoba samotna” lub „rodzina wielodzietna” i rejon. W bazie nie ma nazwisk ani adresów osób w potrzebie. Po dokonaniu wyboru to wolontariusz kontaktuje się z darczyńcą i pomaga w sprawach organizacyjnych. – Prezent składa się z trzech elementów: większego sprzętu, np. lodówki, pralki czy łóżka rehabilitacyjnego, mniejszego, np. pościeli, oraz odzieży lub żywności o długiej dacie przydatności do spożycia. Część upominków przygotowują pojedyncze osoby, ale są też przypadki, że na jedną paczkę składa się kilka rodzin – tłumaczy pani Grażyna. Na stronie www.szlachetnapaczka.pl jest informacja o ponad 700 lokalizacjach w całym kraju. W diecezji świdnickiej działa kilkanaście rejonów, m.in. w Świdnicy, Wałbrzychu, Kłodzku, Świebodzicach, ale też w Piławie Górnej czy Żarowie. W każdym z tych miejsc pracuje bezinteresownie od kilku do kilkudziesięciu osób. Tegoroczny finał Szlachetnej Paczki przypada na 7, 8 i 9 grudnia, kiedy to dary trafią do rodzin.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama