Nowy numer 2/2021 Archiwum

Potrzeba już tylko zgody

W dniu swojego święta górnicy z Zagłębia Wałbrzyskiego wyrazili swoje żądania.

Obchody wspomnienia św. Barbary w Nowej Rudzie-Słupcu rozpoczęły się wczesnym rankiem pod pomnikiem Trudu Górniczego przy ul. Wojska Polskiego. – Co roku zbieramy się tutaj, aby oddać należny hołd tym, którzy tragicznie zginęli w naszych kopalniach, oraz członkom ich rodzin. Praca w kopalni jest trudna i niebezpieczna, ale dawała utrzymanie tysiącom rodzin – wspominał Edward Śledź, przedstawiciel środowisk górniczych.

Potem nawiązał do aktualnej sytuacji. – To „czarne złoto” od 18 lat czeka na wydobycie. Miliony ton zalegają w czeluściach ziemi. A my do polskich hut ściągamy słabej jakości węgiel z Rosji i trujemy nim swoich rodaków. Zamiast dać zarobić Polakom, płacimy słono innym za węgiel. To woła o pomstę do nieba. A obecny tu inwestor czeka wciąż na koncesję! Wydał ogromne miliony, które trafiły do Skarbu Państwa. Ten człowiek, z dziada pradziada z rodziny górniczej, postarał się o tę inwestycję dla naszego miasta, dla regionu. A teraz nie wie, czy dobrze zrobił, bo biurokracja i zwłoka zniechęcają – mówił rozemocjonowany. Sam inwestor przemówił do zgromadzonych. To Derek Lenartowicz, prezes Coal Holding (z grupy kapitałowej Balamara). Ta firma od roku stara się uzyskać od rządu zgodę na budowę kopalni. – Dla mnie jest to rok zawodu. Bardzo chciałem, by dziś, 4 grudnia, można było pochwalić się koncesją i wbić pierwszą łopatę pod budowę kopalni. Wciąż jednak czekamy na decyzję. Udowodniliśmy, że mamy kapitał. Nie potrzebujemy ani nowych dróg, ani dotacji. Chcemy zrobić coś, co posłuży nam i wam przez najbliższe 20–30 lat – wyjaśniał Lenartowicz. Jego starania popierają młodzi mieszkańcy regionu. Napisali list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym proszą o udzielenie koncesji. Spod pomnika górnicy, ich rodziny, delegacje szkół i zaproszonych gości udali się na Mszę św. pod przewodnictwem bp. Ignacego Deca w kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Przed jej rozpoczęciem złożyli kwiaty pod parafialną figurą św. Barbary, a następnie już wewnątrz świątyni przyjęli od biskupa decyzję o przydzieleniu im kapelana – ks. Krzysztofa Iwaniszyna. Duchowy opiekun otrzymał górnicze czako, szpadę i flagę z czarno-zielonymi barwami – znaki przyjęcia go do braci górniczej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama