Nowy numer 12/2019 Archiwum

Dla Tadzia nie było „nie da się”

Zmarłego Tadeusza Pawlaka, organistę w parafii pw. Ducha Świętego w Bielawie, wspominał w homilii pogrzebowej ks. Robert Begierski.

To był zwyczajny środowy poranek. – W okresie kolędowym Msze św., zamiast wieczorem, odbywają się rano. I właśnie na początku porannej Eucharystii 2 stycznia Tadziu jak zwykle zasiadł do organów. Rozpoczął pieśń na procesję wejścia. Ja wyszedłem do ołtarza. Nagle jednak z jego ust zamiast słów kolędy zaczął wydobywać się ciężki oddech, jego palce osuwały się z klawiszy. Trwało to dosłownie kilka sekund i nagle wszyscy usłyszeliśmy uderzenie w klawiaturę. Niewiele myśląc, pobiegłem na chór. Wezwaliśmy pogotowie i próbowaliśmy go ratować. Niestety. Nie udało się – mówił z przejęciem jeszcze przed Mszą św. pogrzebową ks. Krzysztof Pełech, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Bielawie.

To chyba on najbardziej ze wszystkich kapłanów, którzy przybyli pożegnać Tadeusza Pawlaka 4 stycznia, był zżyty z organistą. – Kiedy w parafii 10 lat temu zmienił się proboszcz, Tadeusz od razu uznał, że jest to szansa, aby zaangażować się całym sobą w dalszy jej rozwój. Poświęcał swój czas, zdrowie, siły, całe życie, by służyć Chrystusowi i swoim braciom we wspólnocie parafialnej. My, którzy go znamy, możemy powiedzieć, że to był człowiek orkiestra – mówił ks. Robert Begierski w czasie homilii. – Nie tylko dlatego, że był bardzo dobrym muzykiem. Potrafił zagrać na każdym instrumencie. Nie bał się podejmować wyzwań. Jeżeli trzeba było się radować, to się radował. Potrafił pocieszyć smutnych, pomóc potrzebującym. Kiedy trzeba było, był gotowy zająć się otoczeniem czy wnętrzem świątyni. Był gotów zastąpić kościelnego, a w ostatnim czasie nawet organistę. Dla Tadzia nie było „nie da się” – wymieniał ks. Begierski. Podobnie wspominał zmarłego ks. Pełech. – Pamiętam, jak straciliśmy jako wspólnota organistę, i długo nie mogliśmy nikogo znaleźć. W jednej z rozmów Tadziu zaproponował, że pójdzie dokształcić się w studium organistowskim i podejmie tę funkcję. Śmiał się, kiedy się okazało, że mimo swoich 70 lat życia, będąc najstarszym uczniem, udało mu się zakończyć naukę w pierwszym semestrze z oceną celującą – opowiadał. Dziękując za to poświęcenie i oddanie zmarłemu, zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz. – Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ale zarówno żona Tadzia – Danusia, jak i ja, wiemy, że już teraz bardzo nam go brakuje i nie sposób wyobrazić sobie, że ktoś będzie mógł go zastąpić. Dla niego nie istniało „zaraz”, on zawsze był gotowy do pomocy, do poświęcenia – dodał. O zaangażowaniu Tadeusza Pawlaka mówią też inni. – Może i nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni. Takim człowiekiem był Tadzik. Kolega, przyjaciel, współtowarzysz, współtwórca tego wszystkiego, co robiliśmy w naszej parafialnej rodzinie. Zarażał swoją radością i zaangażowaniem. Był przy nas zawsze. Pilnował, aby w parafii wszystko grało. Mówił, że to jego kapliczka. I choć niejednokrotnie sprzeczaliśmy się o pomysły, które chcieliśmy jako Stowarzyszenie św. Agnieszki wprowadzić w życie, to jednak zawsze odbywało się to w atmosferze przyjaźni i troski o świątynię. Tadeusz był bezgranicznie oddany Bogu i Kościołowi. Mimo dolegliwości zdrowotnych, trosk i smutków, które przynosiło mu życie, zawsze służył pomocą. Z uśmiechem powtarzał, że jak „pan/pani każe, to sługa robi” – wspomina Grażyna Smolińska, prezes bielawskiego stowarzyszenia. Maria Gajda dodaje, że dla Tadeusza służba Bogu i drugiemu człowiekowi była chlebem powszednim. – Dawanie siebie wydawało się jego sensem życia i siłą napędową do bezinteresownego czynienia dobra. Pracował coraz więcej, angażując się w kolejne dziedziny życia parafialnego. Ale największą jego umiejętnością było to, że potrafił z każdym rozmawiać. Był człowiekiem o niezwykłej pogodzie ducha, bardzo odpowiedzialnym i sumiennym, niezwykle wrażliwym. Myślę, że nawet moment jego odejścia jest symbolem oddania Bogu, które towarzyszyło mu przez lata posługi w naszej parafii. W chwili śmierci zagrał jako organista ostatni akord – kończy parafianka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL