Nowy numer 43/2020 Archiwum

Do was przychodzimy, Jezusa głosimy

Mali misjonarze niosą do domów nie tylko kolędę, ale i troskę o swoich rówieśników z Rwandy czy Burundi.

Święta Rodzina, aniołowie i kolędnicy z gwiazdą odwiedzili 13 stycznia mieszkańców parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Nowej Rudzie-Słupcu. Zanim jednak ruszyli w drogę, pobłogosławił ich ks. Krzysztof Iwaniszyn, miejscowy proboszcz.

– To piękna tradycja niesienia prawdy o Bożym Narodzeniu do domów, która dziś często zanika z powodu wygodnictwa. Cieszę się, że dzieci z naszej parafii są tak chętne i odważne, by mimo mroźnej pogody dać świadectwo swojej dziecięcej wiary i radości – chwali pomysł ks. Krzysztof. W tym roku akcja zorganizowana przez Papieskie Dzieło Misyjne wesprze ochronę życia, edukację i formację chrześcijańską dzieci do 14. roku życia w Rwandzie i Burundi. – Bóg daje siłę w największym dramacie, gdy tracisz dom, mamę i tatę… Gdy człowiek zaufa Bożej Dziecinie, w ciemności żalu i gniewu nie zginie. Mój kraj pogrążony był kiedyś w ciemności. Okrutna przemoc nie znała litości. Myślałem, że niemożliwe będzie przebaczenie. A potem nastąpiło… Boże Narodzenie – mówił z przejęciem jeden z kolędników przebrany za dziecko z Rwandy. – Misyjne kolędowanie to kształtowanie człowieczeństwa młodych ludzi i żywe świadectwo naszej wiary. Jest nie tylko wsparciem dla misji i podtrzymywaniem polskich tradycji, ale niesie też dobro tym, którzy kolędują, i tym, którzy przyjmują kolędników. Na końcu zaś tym, którzy otrzymują pomoc materialną – wyjaśnia ks. Marcin Zawada, wikariusz i opiekun grupy. „W dużych miastach Rwandy znajdują się tzw. dzielnice nędzy, gdzie dzieci osierocone, bezdomne lub odrzucone z powodu choroby czy niepełnosprawności są narażone na liczne niebezpieczeństwa, od deprawacji po niewolnictwo i handel. Misjonarze tworzą dla nich bezpieczne i przyjazne miejsca, gdzie mogą mieszkać i uczyć się (…). Pomoc od polskich kolędników misyjnych adresowana jest także do najmłodszych Burundyjczyków, którzy cierpią z powodu głodu i niedożywienia. To jeden z najboleśniejszych problemów tego kraju. Dzięki wsparciu polskich ofiarodawców burundyjskie sierocińce, ośrodki opiekuńcze i szkoły będą mogły zakupić kozy i nasiona do ogródków warzywnych, co zapewni im możliwość własnej produkcji żywności” – czytamy na stronie organizatorów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama