Nowy numer 42/2019 Archiwum

Z modlitwą i zabawą

Pogłębianie wiary, uczenie się wartości, a także zwiedzanie ciekawych miejsc i aktywność sportowa – m.in. tak spędzali czas uczestnicy wyjazdów oraz zajęć parafialnych podczas zimowisk.

Naśladowcy św. Dominika Savio

Grupa dzieci i młodzieży z parafii pw. św. Katarzyny w Nowej Rudzie-Słupcu spędziła tydzień ze św. Dominikiem Savio. Pod hasłem „Czuję potrzebę, by zostać świętym” umacniali swoją wiarę, uczyli się, bawili i nawiązywali nowe znajomości.

– Parafialne wyjazdy zawsze są dedykowane jakiemuś świętemu. Większość uczestników zimowiska jest w wieku Dominika Savio. On mimo młodego wieku dzielnie spełniał powierzone mu obowiązki – wyjaśniał patronat ferii w woj. świętokrzyskim ks. Marcin Zawada. Każdy dzień miał inne słowo przewodnie np. „dobro”, „miłość” czy „kultura osobista”. Do niego nawiązywano podczas kazań, spotkań i zajęć profilaktycznych. – Uczestniczyłam w warsztatach, których celem było wzmacnianie pozytywnych relacji w grupie. Wiele frajdy sprawiło mi dekorowanie porcelany, wycinanie aniołków oraz robienie ozdób różnymi technikami – wspomina Małgorzata. Przeszło 70-osobowa grupa osób w wieku od 10 do 16 lat zwiedziła m.in. Sandomierz, Kraków i jaskinię Raj. •

Rajd po Małopolsce

Tygodniowy wyjazd dla młodych zorganizowała parafia pw. św. Anny w Ząbkowicach Śląskich przy wsparciu Stowarzyszenia Inicjatyw na rzecz Dzieci Ziemi Ząbkowickiej. Szlak zimowiska prowadził przez Kraków, Wadowice, Zakopane i Szaflary do Rabki-Zdroju. Codzienna Msza św., modlitwa, wizyty w miejscach kultu religijnego oraz zwiedzanie historycznych miejscowości składały się na program wyjazdu. Nie zabrakło zabaw ruchowych i rekreacji na śniegu. Na czele wyjazdu stał ks. Michał Jelonek.•

Wypoczynek pod Giewontem

Zakopane było celem czterodniowego (26–29 stycznia) wyjazdu z parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Witoszowie Dolnym. Trzydziestoosobowa grupa zwiedziła również Kraków, Wadowice i Ludźmierz. – Jest dużo śniegu i piękne krajobrazy. Dzieci są bardzo zadowolone – relacjonował ks. Kamil Raczycki, kierownik zimowiska. •

Skauci Króla

Nie darowałabym sobie, gdyby moje dziecko nie mogło przeżyć tego, co dzieje się na obozie. Córka jest żywiołowa i trudno jej się skupić, a tu bardzo dobrze przeżywa wydarzenia, modli się i uwielbia Pana Boga – mówiła mama 3-letniej Dobrusi, która z całą rodziną przyjechała ze Skautami Króla do Jarnołtówka w woj. opolskim. Szczep nr 5 z Kudowy-Zdroju wraz ze skautami z Nysy i Wrocławia przez 4 dni (26–29 stycznia) szedł drogą Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Zaczęli od poselstwa oznajmiającego, że Mojżesz nie podjął się od razu zadania, które wyznaczył mu Bóg. – Mówiliśmy skautom, w jaki sposób działa Pan, jak pokazuje im pewne sytuacje. Nieraz nie widzimy Jego znaków i nie od razu przyjmujemy wolę Bożą – wyjaśniał Jarosław Komorowski, komendant obozu. Podczas biegu patrolowego każdy z punktów oparty był na wydarzeniach, które miały miejsce na pustyni, np. wywyższenie węża, i przekazywał jakąś treść religijną. Niekwaszony chleb był punktem wyjścia do zachęty, by nie zakwaszać grzechem swojego życia. Centralnym punktem było ognisko obrzędowe, podczas którego skauci z różnych szczepów złożyli przyrzeczenia. – Dorosły nie dostrzega pewnych rzeczy, które widzi dziecko. Zdarzyły się trudne pytania, np. dlaczego anioł śmierci nie zgładził faraona, tylko pierworodne dzieci w Egipcie – opowiada Patryk Furman, który na co dzień jest zastępcą komendanta szczepu w Kudowie. – Organizacja obozu to duży trud, ale zwraca się, kiedy widzimy dzieci podczas modlitwy czy słyszymy ich przemyślenia – przyznaje z satysfakcją pan Patryk. •

Zabawy w salce parafialnej

Kto nie wyjechał, mógł przyjść do salki przy parafii ojców pallotynów w Ząbkowicach Śląskich na „Ferie w parafii”. Tam codziennie odbywały się zajęcia manualne i artystyczne, wspólne wyjścia na salę gimnastyczną oraz zabawy na powietrzu. – Stacjonarne zimowisko organizujemy w parafii od dekady. Zwykle chętnych jest 20–30 osób. Finansowo wspomagają nas parafianie, a niekiedy sami rodzice. W poprzednich latach dzieci m.in. odwiedziły straż pożarną, były na lodowisku w Świdnicy czy zwiedzały kopalnię w Nowej Rudzie – informuje ks. Tadeusz Beściak, proboszcz. – Dzieci mają zapewnione śniadanie. W przygotowaniu posiłków i organizacji pomagają panie ze Stowarzyszenia Pomocy Potrzebującym „Osiedlowy Uśmiech” – mówiła Anna Sztogryn, prowadząca zajęcia. – Rozpiętość wiekowa jest duża. Mamy 3-latkę i są siódmoklasiści. Zawsze rozpoczynamy spotkanie modlitwą. Pani Agnieszka, animatorka zabaw, prowadzi zajęcia ruchowe i integracyjne. Dzieci grają w planszówki. Mamy również system motywujący – za aktywność uczestnicy otrzymują śnieżynki. Na koniec do zwycięzcy trafia puchar – relacjonowała wychowawczyni.• Również w kilku innych parafiach uczniowie korzystali z zaproszenia księży i osób świeckich oraz Caritas Diecezji Świdnickiej do wspólnych wyjazdów i spędzenia wolnego czasu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL