Nowy numer 34/2019 Archiwum

Za kratami też są ludzie

O posłudze kapelana za więzienną bramą oraz potrzebie modlitwy za osadzonych rozmawiamy z księżmi posługującymi w zakładzie karnym i aresztach śledczych na terenie diecezji świdnickiej.

Najmłodszy stażem wśród kapelanów jest ks. Piotr Kos z parafii katedralnej. Dobrze pamięta wrażenia sprzed pół roku, kiedy zaczynał pracę w świdnickim więzieniu.

– Wszędzie kraty, bramki, dźwięk kluczy. Strażnicy sprawdzają, co się wnosi, czy nie ma gazu, broni, narkotyków itp. Teraz to dla mnie oczywiste, ale na początku był dreszcz – przyznaje ks. Kos.

Za murami spotyka różnych ludzi – od prostych po bardzo inteligentnych i oczytanych. W rozmowach poruszają tematy dotyczące współczesnego Kościoła – mówią o ojcu Tadeuszu Rydzyku czy o pedofilii. Niektórzy zaskakują swoją wiedzą religijną, wielu było ministrantami.

– To są nasi bracia, pochodzą z naszych rodzin. Niektórych bliscy się wyparli, wstydzą się takich mężów, ojców, nie odwiedzają, nie dzwonią. Inni nie mają pozwolenia na kontakt z bliskimi. Ci ludzie doświadczają osamotnienia. Tęsknią do domu, martwią się o dzieci, o żonę. Zdarza się, że proszą o odprawienie Mszy św. za swoją rodzinę, np. w rocznicę zawarcia małżeństwa lub gdy ktoś z bliskich choruje – mówi ks. Kos i przypomina słowa Jana Pawła II z 1991 roku, że więźniowie „są skazani, ale nie potępieni”.

Istotą duszpasterstwa więziennego jest pomoc osadzonym w powrocie do właściwego sposobu myślenia. Żeby uznali, że oni sami dokonali czegoś złego, w więzieniu to odpokutowali, a po wyjściu z niego mają pomnażać dobro, a nie dalej czynić zło.

– Wierzę, że każdy jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Ma głos sumienia i może się zmienić, nawrócić. My jako chrześcijanie mamy nie stosować kryteriów tego świata, tylko naśladować Jezusa, który przebaczył nawet Judaszowi – przypomina ks. Cezary Ciupiak, kapelan aresztu w Dzierżoniowie, proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Bielawie. Jest kapelanem więziennym już 20 lat. Pierwszym zakładem karnym, gdzie pracował przez 6 lat, był Wołów, potem 4 lata służył w Kłodzku, a teraz od 10 lat jest w Dzierżoniowie.

– Po raz pierwszy byłem w więzieniu jeszcze jako kleryk na praktykach w Brzegu. Do dzisiaj pamiętam dźwięk zamykanej za mną kraty. W dużej sali zgromadziło się ponad 40 więźniów. W ciszy słuchali, co ksiądz kapelan mówił o miłosierdziu i przebaczeniu. Kiedy skończył, ktoś z tyłu podniósł rękę, żeby zabrać głos. Więzień powiedział, że za 2 tygodnie wychodzi na wolność. Wie, gdzie mieszka jego sąsiad, przez którego siedzi w więzieniu, i on mu odpłaci swoim „miłosierdziem”. Zaplanował, że wyrówna rachunki. Ten człowiek pomimo odbycia kary nic nie zmienił – ani swojego sposobu myślenia, ani działania – wspomina ks. Ciupiak. Takie osoby najbardziej potrzebują modlitwy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL