GN 28/2020 Archiwum

Za kratami też są ludzie

O posłudze kapelana za więzienną bramą oraz potrzebie modlitwy za osadzonych rozmawiamy z księżmi posługującymi w zakładzie karnym i aresztach śledczych na terenie diecezji świdnickiej.

– To najcenniejszy dar, który możemy im zaoferować, będąc z drugiej strony murów więziennych. Tam wychowawcy, terapeuci, kapelani pracują na to, by więźniowie odkryli, że warto być człowiekiem i kierować się wartościami. Te osoby mają ograniczony wpływ na osadzonych, ale Pan Bóg może wszystko. On może znaleźć drogę do każdego ludzkiego serca – stwierdza ks. Roman Rak, który od 10 lat jest kapelanem w zakładzie karnym w Kłodzku.

Tam z posługi sakramentalnej korzysta 10 proc. osadzonych. Ksiądz Rak przyznaje, że nie wszyscy przychodzą na Mszę św., żeby się modlić. Niektórzy chcą porozmawiać z kolegą, mieć jakąś odskocznię. Ale oni też słuchają słowa Bożego i Pan Bóg może przemówić również do nich.

Księża kapelani zgodnie przyznają, że jest to bardzo specyficzne duszpasterstwo, wymagające odwagi, ale też pokory. Duchowni nie oceniają więźniów, nie pytają o ich wyroki. Mówią osadzonym o Bożym miłosierdziu i z nadzieją modlą się o ich nawrócenie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama