Nowy numer 42/2019 Archiwum

Odeszła s. Maria Andrzeja od Jasnogórskiej Pani

Przez wiele lat służyła w zakrystii kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Swoją modlitwą i pracą pociągała innych do Boga.

Podopieczni, siostry, rodzina i przyjaciele zmarłej zgromadzili się 12 kwietnia w ząbkowickiej świątyni, by się z nią pożegnać. Wśród nich był ks. Grzegorz Umiński, który jako dziecko wzrastał pod skrzydłami zmarłej klaryski.

– Pamiętam ją bardzo dobrze. Nie tylko uczyła nas wierszyków dla prymicjantów, kiedy tutaj odprawialiśmy swoje pierwsze Msze św., ale też modlitwy i prawdziwej wiary. Kiedy jako młody chłopak przygotowywałem się do pierwszej spowiedzi, ona uklękła obok mnie i pomagała mi zrobić rachunek sumienia. Później podpowiadała nam, jako ministrantom, jak zachować właściwą postawę przy ołtarzu. Sama też dawała przykład żywej wiary i modlitwy – wspominał w czasie Mszy św. pogrzebowej ks. Grzegorz.

Ceremonii przewodniczył bp Ignacy Dec, który przypominając życiorys zmarłej s. Andrzei, zwrócił uwagę na charyzmat Klarysek od Wieczystej Adoracji. – Tak bardzo jesteśmy Bogu wdzięczni, że w naszej diecezji mamy aż dwa miejsca, w Kłodzku i Ząbkowicach , gdzie siostry dniem i nocą trwają przed eucharystycznym Chrystusem. Większość z nas śpi, pracuje, wykonuje inne czynności, a one czuwają i modlą się za nas wszystkich – wspominał biskup.

Składający kondolencje ks. K. Herbut nawiązał do słów biskupa, zauważając, że adoracja Najświętszego Sakramentu to przebywanie w niebie. – Siostra miała tę łaskę, że już tu na ziemi każdego dnia mogła przebywać w niebie. A teraz dobry Bóg jedynie odsłonił przed nią zasłonę i już nie patrzy na Niego przez kawałek chleba, ale twarzą w twarz – mówił proboszcz z parafii pw. św. Anny w Ząbkowicach Śląskich.

Siostra Maria Andrzeja przyszła na świat 8 października 1934 r. w Lubartowie. Wraz z sześciorgiem rodzeństwa została wychowana w atmosferze miłości i poszanowania wartości religijnych i patriotycznych. Na drodze powołania wyprzedziła ją starsza siostra Lucyna, która wstąpiła do klarysek w Ząbkowicach Śląskich. Choć mama nie zgadzała się, aby także druga córka podjęła życie zakonne, Karolina postawiła na swoim. I tak rozpoczęła życie w ząbkowickim klasztorze jako siostra zewnętrzna. Na obłóczynach w 1957 roku otrzymała imię: siostra Maria Andrzeja od Jasnogórskiej Pani. 31 lipca 1960 roku złożyła pierwszą profesję, a dokładnie sześć lat później ślubowała Bogu na wieki.

Ostatnie lata życia siostry Andrzei były wypełnione modlitwą i cierpieniem z powodu choroby. Doczekała pięknego złotego jubileuszu ślubów zakonnych. Dużo czasu spędzała przed Najświętszym Sakramentem, nie rozstając się z różańcem. Zmarła 9 kwietnia, kiedy szła do kaplicy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL