Nowy numer 27/2020 Archiwum

Serce bijące w rytmie dzwonów na modlitwę

Ks. Roman Tomaszczuk o swoim podążaniu za głosem powołania.

A co na to nasz biskup?

– Dzisiaj (24 kwietnia) usłyszałem od niego: „Trzeba iść za głosem powołania!”.

Wspomniałeś, czego Ci brakuje w życiu poza murami. A kiedy byłeś po tamtej stronie, nie brakowało Ci tego, czym żyłeś jako ksiądz diecezjalny?

Dopiero po dwóch miesiącach od wstąpienia dotarło do mnie, że to nie wakacje. Kolejne tygodnie upływały na wdrażaniu się w rytm benedyktyńskiej aktywności – to całkiem zajmujące. Gdy wszystko było już oswojone, zaczęło się schodzenie w głąb. Nie wszystko było proste. Ale mistrz nowicjatu powtarzał: – Gdy masz już dosyć, zadawaj sobie pytanie: „Przyjacielu, po coś przyszedł?”.

Tak pytał Jezus Judasza w Ogrodzie Oliwnym!

Owszem, ale też Benedykt w Regule każe zadawać sobie to pytanie kapłanom, którzy chcieliby zostać mnichami. Szukanie odpowiedzi na nie wiele porządkuje, a kontekst Judasza dodaje jej smaczku. To naprawdę działa! Wyzwalająco.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama