Nowy numer 43/2020 Archiwum

Co ma Biblia do finansów?

Na to pytanie szukano odpowiedzi podczas spotkań, które odbyły się w Głuszycy, Wałbrzychu i Nowej Rudzie-Słupcu.

Na przykładzie dwóch palców ręki Elżbieta i Mirosław Wrotkowie przedstawili pierwszą podstawową zasadę zarządzania finansami.

– Palec środkowy jest dłuższy – on oznacza dochody, a palec wskazujący jest krótszy – to są wydatki. Wydatki powinny być zawsze mniejsze od dochodów. Tę podpowiedź macie zawsze przy sobie – mówiła Elżbieta Wrotek.

Prelegenci stwierdzili, że to, w jaki sposób traktujemy finanse, pokazuje kondycję naszego ducha. Wpływa też na relacje z Bogiem.

– Albo serce jest przy Bogu, albo przy dobrach materialnych. Mówi o tym fragment Ewangelii: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie” (Mt 6,24) – cytował Mirosław Wrotek. Prowadzący omówili zasady Bożej ekonomii. Jest w niej miejsce na odpowiedzialność Boga i na odpowiedzialność człowieka. Naczelna prawda mówi, że to Bóg jest ostatecznym właścicielem wszystkiego. On stworzył świat, więc wszystko należy do Niego. On też nad wszystkim panuje i zaspokaja ludzkie potrzeby. Człowiek jest natomiast zarządcą dóbr, ma pewne rzeczy do dyspozycji. W posługiwaniu się nimi ma być wiernym zarządcą. Powinien więc pracować rzetelnie i uczciwie, dając dobry przykład w posługiwaniu się dobrami materialnymi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama