Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ignac zwariował – poszedł do seminarium!

Reakcja jednego z kolegów na wybór życiowej drogi przez Ignacego na długie lata utkwiła w pamięci biskupa diecezji świdnickiej. Dziś bp Ignacy Dec wspomina ją z uśmiechem, opowiadając o swojej drodze powołania.

Ks. Przemysław Pojasek: Jak to się stało, że młody Ignacy został księdzem? Kiedy zrodziła się myśl o pójściu za Chrystusem?

Bp Ignacy Dec: Sam Pan Jezus nam wyjaśnia: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”. To właśnie Chrystus jest tym, który powołuje do kapłaństwa. Gdy nas powołuje i idziemy za Nim, my wówczas mówimy, że Go też wybieramy. Myśl o tym, aby zostać księdzem, rodziła się we mnie długo. Już w szkole podstawowej, gdy nasza pani poleciła nam napisać, kim chcielibyśmy być w życiu, napisałem, że księdzem. Pewności, że wstąpię po maturze do seminarium duchownego, nabrałem w ostatnich dwóch latach szkoły średniej. Będąc w klasie dziesiątej i jedenastej – maturalnej, służyłem codziennie do Mszy św. Prowadziłem rozmowy z księżmi. Zaraz po zdaniu matury odebrałem moje dokumenty, które były zaadresowane do Wyższej Szkoły Rolniczej w Krakowie, i zawiozłem je do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego we Wrocławiu.

Jak na decyzję zareagowali rodzice, rodzeństwo czy sąsiedzi?

Rodzice się bardzo ucieszyli, zwłaszcza mama, która – jak przeczuwałem – modliła się, żeby któryś z dwóch synów został kapłanem. Mój starszy o dwa lata brat, będąc w klasie dziewiątej, chciał wstąpić do zakonu ojców bernardynów. Nasz ksiądz proboszcz zalecił mu uzyskać najpierw maturę w normalnym liceum ogólnokształcącym i potem wybrać seminarium. Brat po zdaniu matury zmienił zdanie i chyba jego powołanie „przeszło” na mnie, chociaż je lekko zmodyfikowałem. Sąsiedzi się bardzo cieszyli. Jednak jeden z moich kolegów z liceum, gdy dowiedział się, że wstępuję do seminarium, miał powiedzieć do kolegów i koleżanek: „Ignac zwariował – poszedł do seminarium!”.

W seminarium musiał Ksiądz Biskup pójść do wojska. Jak to się stało i jak Ekscelencja wspomina ten czas?

Długo można by opowiadać. Do odbycia zasadniczej, dwuletniej służby wojskowej powołano mnie na początku drugiego roku studiów – w październiku 1963 roku. Razem ze mną poszło kilku kolegów z naszego roku. Wysłano nas do różnych jednostek wojskowych pod wschodnią granicę, abyśmy mieli daleko do macierzystego seminarium. Cel służby był ściśle określony. Zadaniem władz wojskowych było zawrócenie nas z obranej drogi. Cel nie został osiągnięty. Po dwóch latach wróciliśmy wszyscy do seminarium, aby dalej podążać do kapłaństwa. Myślę, że pobyt w wojsku jeszcze bardziej utwierdził nas wszystkich w powołaniu.

Co najbardziej utkwiło w pamięci z samych święceń prezbiteratu?

Leżenie krzyżem w czasie śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych, sprawowanie z naszym biskupem ordynatorem pierwszej Mszy św. oraz  obecność moich rodziców i rodzeństwa.

A jak Ksiądz Biskup wspomina pierwszą Mszę św.? Kiedy i gdzie się ona odbyła?

Pierwszą Mszę św. odprawiłem nazajutrz, w niedzielę 22 czerwca 1969 r., w parafii Siedlisko, gdzie proboszczem był mój „dobrodziej” ks. Stanisław Majocha. Kazanie prymicyjne wygłosił mi bp Wincenty Urban, sufragan wrocławski. Prymicje w parafii rodzinnej, w leżajskiej farze, odprawiłem w następną niedzielę, 29 czerwca 1969 roku, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Kazanie prymicyjne wygłosił mi wówczas ks. Michał Potaczała, pochodzący z Huciska, z miejscowości mojego urodzenia.

To jeszcze może kilka wspomnień z pierwszej parafii?

Pierwsza parafia to pierwsza miłość w kapłańskim życiu. Tą „pierwszą miłością” dla mnie była parafia pw. Świętych Jakuba i Krzysztofa we Wrocławiu na Psim Polu. Trafiłem do wspaniałego księdza proboszcza, którym był ks. Marian Staneta, zapalony liturgista, dobry teolog i gorliwy duszpasterz. Jako wikariusz posługiwałem tam jedynie rok, gdyż w październiku 1970 r. rozpocząłem, z woli moich przełożonych, studia specjalistyczne na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Z pierwszego roku posługi kapłańskiej zachowuję niektóre homilie i konspekty katechez. Chciałbym odwiedzić tę parafię w roku mojego złotego jubileuszu kapłaństwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL