Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nie zapracowałem sobie na trzeźwość, to łaska od Boga

Ma 49 lat. Nie pije od 5 grudnia 1993 roku. Mówi, że grubość szkła dzieli go od tego Janka, który wczoraj przestał pić.

Nie pamięta, kiedy miał pierwszy kontakt z alkoholem. Pamięta, że pierwszy raz upił się tuż przed 14. urodzinami. – Ja mieszkałem w takiej dzielnicy, że gdzie nie wyszedłem, tam się piło. Mój ojciec był alkoholikiem. Zmarł na marskość wątroby, kiedy miałem 11 lat. Matka nie była w stanie nade mną zapanować. Byłem dzieckiem podwórka. Robiłem, co chciałem – wspomina dzieciństwo w centrum Dzierżoniowa.

Ze szkoły zawodowej wyrzucili go za wagary i picie. Udało mu się skończyć szkołę dla pracujących.

– Piłem przez kilka lat – raz w tygodniu, dwa razy w tygodniu. Destruktywnie, na umór, mało kiedy po to, żeby się pobawić. Byłem niski i miałem dużo kompleksów, więc na początku alkohol załatwiał mi wszystko. Wypiłem trochę i byłem odważniejszy. Biłem się z większymi i silniejszymi ode mnie – stwierdza Jan.

Po Ochotniczych Hufcach Pracy trafił do wojska. Tam miał sprawę za dezercję, bo przez alkohol nie wrócił na czas z przepustki. Po wojsku pił dalej. Mieszkał z mamą i siostrą. Nie pracował, a jeśli już, to krótko, kradł, oszukiwał. Miał kilka spraw w sądzie, ale udawało mu się uniknąć więzienia. Gdy dostawał wyrok w zawieszeniu, to przeczekiwał, a potem wracał do złodziejstwa i bijatyk. Wzrastał i żył w światku przestępczym.

W którymś momencie alkoholizm zaczął mu przeszkadzać. Jeździł wtedy do Niemiec pracować przy szparagach. To wujek, który go tam ściągnął, mówił, że alkoholizm to choroba, że Janek nie jest czarną owcą, że trzeba się leczyć. Powoli przełamywało to bariery. Próbował wszywek, nie pomagały. Najbardziej poruszył nim wyjazd matki. Pojechała do Włoch, tam poznała mężczyznę, za którego wyszła za mąż.

– Czułem się zdradzony, przeżywałem, że mnie zostawiła. Z drugiej strony wiedziałem, że będę musiał sam zatroszczyć się o jedzenie i zapłacić rachunki. Bałem się, co ze mną będzie, czy mnie nie zamkną, bo jestem bandytą i złodziejem – wspomina.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL