Nowy numer 22/2020 Archiwum

Chciała uciec od tego, co czuła

Pracująca na terenie parafii pw. św. Jerzego i Matki Bożej Różańcowej w Wałbrzychu elżbietanka obchodziła srebrny jubileusz.

Pochodzi z Zagajnika, małej miejscowości leżącej w Borach Dolnośląskich. Urodziła się w Bolesławcu 9 października 1974 r. jako czwarte i zarazem najmłodsze dziecko Władysława i Kazimiery.

– Powołanie zakonne po raz pierwszy odczułam podczas przyjmowania Pierwszej Komunii Świętej. Już wtedy w moim małym serduszku powiedziałam Bogu, że zostanę siostrą zakonną. Choć na tym etapie życia nie znałam żadnej siostry, moja wiara i miłość do Boga wzrastały dzięki świadectwu mojego kuzyna, który był wtedy młodziutkim księdzem – wspomina s. Franciszka Lisowska, jubilatka. Dodaje, że często z rodzicami jeździli na Podkarpacie, w rodzinne strony mamy.

– Przykład wiary i rozmodlenia tamtego społeczeństwa miał ogromny wpływ na moje późniejsze wybory. Jednakże ostateczna decyzja o wstąpieniu do zgromadzenia nie była do końca prosta. Chciałam uciec od tego, co czułam w sercu. Zaczęłam prowadzić mocno towarzyskie życie, brać udział we wszystkich zabawach i dyskotekach, które były w okolicy. Tato ogromnie się o mnie bał. Prosił mojego kolegę, by mnie pilnował, odprowadził pod dom i zdał relację z zabawy. Pan Bóg jednak szybko upomniał się o mnie. Po raz kolejny zapukał do mojego serca podczas pielgrzymki na Jasną Górę. Wtedy wiedziałam, że moje serce będzie szczęśliwe tylko z Bogiem – uśmiecha się. Na kolejnej pielgrzymce podeszła do niej siostra elżbietanka i poprosiła o opiekę nad jedną z wychowanek z domu dziecka w Bolesławcu. Zgodziła się w zamian za modlitwę o właściwe rozpoznanie powołania.

– To było moje pierwsze spotkanie z siostrami elżbietankami i chyba ono najbardziej wpłynęło na wybór właśnie tego zgromadzenia – podkreśla. Do elżbietanek wstąpiła 7 września 1992 r. we Wrocławiu. Chciała opiekować się chorymi, więc została wysłana do szkoły pielęgniarskiej. Dziś służy na wałbrzyskim oddziale chirurgii.

– Chorzy potrzebują nie tylko mojej opieki, ale i świadectwa życia, uśmiechu, dobrego słowa. Oni są głodni Boga, Jego miłości. I ja, tak jak potrafię, pokazuję tę miłość swoją służbą – kończy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama