Nowy numer 23/2020 Archiwum

Wychował dziesiątki księży

W wieku 71 lat zmarł ks. dr Marian Biskup, pełniący przez 11 lat funkcję rektora Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu.

Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na 30 września na godz. 11 w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, którym przewodniczył abp. Józef Kupny, metropolita wrocławski.

Homilię wygłosił natomiast bp Ignacy Dec, biskup świdnicki, który przez wiele lat współpracował i przyjaźnił się ze zmarłym kapłanem. – Poznaliśmy się w seminarium w roku 1965. On przyszedł na pierwszy rok, a ja wróciłem po dwuletniej służbie wojskowej jako kleryk. Później nasze drogi spotkały się ponownie w roku 1982, kiedy zostałem skierowany do pracy wychowawczej w seminarium, a on już tam był od roku. Razem służyliśmy tam do 1995 r. najpierw jako prefekci, potem ja zostałem wicerektorem, a on dalej był prefektem, a kiedy zostałem rektorem, on objął po mnie funkcję wicerektora i jak wiadomo następnie funkcję rektora. Na tym stanowisku był przez 11 lat (1995–2006). Trzeba powiedzieć, że z dotychczasowych powojennych wychowawców on najdłużej pełnił tę funkcję. Poświęcił pracy wychowawcy ćwierć wieku. Był bardzo oddany klerykom, a później kapłanom. Pięknie mówił i zawsze wiedział, co gdzie powiedzieć. Chętnie był zapraszany przez byłych wychowanków na parafialne odpusty czy inne uroczystości. Był nie tylko nauczycielem, ale i świadkiem tego, co głosił – wspomina bp Ignacy.

Zmarłego kapłana pamiętają również jego wychowankowie. – Mieliśmy do czynienia z człowiekiem wielkich pasji. Pierwsza z nich to była wiara, czyli Pan Bóg, Jego Kościół i kapłaństwo, które tak bardzo ukochał. Widzieliśmy to jako klerycy, kiedy był przełożonym, a ja widziałem to jeszcze jako współpracownik, gdy pełnił funkcję rektora seminarium. Obserwowałem jego wielkie zaangażowanie w formację, co budziło ogromny entuzjazm nas, kapłanów. Jego pasją była także ojczyzna, której sprawy nigdy nie pozostawały mu obojętne. Był wzorem patriotyzmu i kapłańskiej troski o Polskę. Księdza Mariana fascynował także sport, a zwłaszcza piłka nożna. Niestrudzenie kibicował polskiej reprezentacji, czym wzbudzał podziw. W ostatnich latach widzieliśmy, jak się zmagał z chorobą, a właściwie jak się chorobie nie poddawał. Zaufał Bogu w życiu, zarówno w różnych radościach, jak i w cierpieniu. Nigdy nie był skoncentrowany na sobie. Uczył nas, jak oddawać życie dla Chrystusa i dla Kościoła – mówił dla wrocławskiego „Gościa Niedzielnego” ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz archidiecezji wrocławskiej.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama