Nowy numer 21/2020 Archiwum

Przy żłóbku

Z czym przychodzimy dziś do Nowonarodzonego? Co powiemy dziś Bogu, wspominając narodzenie Chrystusa? Spróbujmy przyjąć postawę głębokiej wdzięczności i ufnej prośby.

Przychodzimy w duchu do żłóbka z uwielbieniem i dziękczynieniem za to, że przyszedł, za to, że nami nie pogardził, że zamieszkał z nami, przyjmując cały nasz ludzki los.

Wyrazimy to może w słowach kolędy: „Cóż masz, niebo, nad Ziemiany, Bóg porzucił szczęście swoje. Wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje. Niemało cierpiał, niemało, żeśmy byli winni sami”. Przyszedł więc, by wykupić nas od naszych win, by uchylić wyroki śmierci, jakie ludzie na siebie wydali przez swoje grzechy. Przyszedł, by nauczyć nas życia, by pokazać nam drogę, na której się wygrywa życie doczesne i wieczne. Przyszedł, by dać nam moc do zwyciężania zła dobrem. Dlatego stajemy przed Nim z uwielbieniem i dziękczynieniem i mówimy: „Ach, witaj, Zbawco, z dawna żądany”; „Panie, jak to dobrze, że przyszedłeś, że się narodziłeś, że nami nie pogardziłeś; jak to dobrze, że jesteś, że pozostałeś z nami”; „O Boże, bądźże pochwalony za Twe narodzenie. Racz zbawić ludzki ród zgubiony, dać duszy zbawienie”. Przychodzimy dziś do Chrystusa, do żłóbka także z prośbami, bo oto ciemności zła nas otaczają. Przychodzimy i wołamy: „Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław ojczyznę miłą. W dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą. Dom nasz i majętność całą, i wszystkie wioski z miastami”. Jakże te słowa są aktualne i ważne. Zawarta jest w nich prawda o naszym życiu, prawda o tym, czego od Chrystusa potrzebujemy.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama