Nowy numer 21/2020 Archiwum

Czy to będzie największa wspólnota w diecezji?

Po zakończeniu Seminarium Odnowy Wiary organizatorzy zaprosili jego uczestników do utworzenia grupy Przyjaciół Oblubieńca.

Choć zakończenie SOW zbiegło się z rekolekcjami adwentowymi w parafii, które prowadził ks. Jacek Froniewski, to jednak zainteresowanych dalszą formacją nie brakowało. Po Mszy św. do salki przyszło ponad 140 osób. – Ucieszyliśmy się, że wiele z tych osób chodziło na seminarium od początku. Tym razem przy agapie mogli podzielić się z innymi swoim świadectwem, ale też usłyszeć tych, którzy się dzielili. Po podsumowaniu zaprosiliśmy do dalszych spotkań już w charakterze wspólnoty Przyjaciół Oblubieńca. W naszej parafii będzie za tę grupę odpowiedzialny ks. Tomasz Kowalczuk, neoprezbiter, który wraz z pozostałymi księżmi spotykał się każdego tygodnia z zainteresowanymi, głosząc im słowo Boże i dając świadectwo wiary – wyjaśnia ks. Łukasz Basisty, jeden z wikariuszy zaangażowanych w Seminarium Odnowy Wiary.

W środę 18 grudnia Mszy św. przewodniczył ks. Stanisław Chomiak, proboszcz parafii. Do uczestników SOW, ale i do pozostałych parafian, którzy wypełnili kościół po brzegi, homilię skierował rekolekcjonista. – Warto zapytać się o to, co dalej. Czas rekolekcji się kończy, ale to ma być dopiero początek odnowionej drogi z Bogiem. Mamy zacząć na nowo. Życie z Bogiem musi być stale odświeżane, trzeba je karmić, by nie umierało. I takimi podstawowymi środkami ożywiania naszej komunii z Bogiem są sakramenty, ale i codzienna modlitwa osobista. Życie sakramentalne potrzebuje kontynuacji w modlitwie osobistej, tak jak indywidualne spotkanie czerpie inspirację z sakramentów. To są naczynia połączone. Kto unika wspólnych nabożeństw, ten w domu też z czasem przestaje się modlić. A kto w domu się nie modli, szybko gubi drogę do kościoła – wyjaśniał ks. Froniewski.

Kapłan szukał też przyczyn zobojętnienia wśród wiernych. – Oczywiście, mamy czasem do czynienia ze zgorszeniem, ale wydaje mi się, że przede wszystkim w większości wynika to z braku doświadczenia Boga. Dzisiaj dla wielu ludzi Bóg wydaje się kimś dalekim, wręcz obcym. Jak więc można doświadczyć Jego bliskości w swoim życiu? Gdy spotykamy się z Jego działaniem, doświadczamy Jego mocy, otwieramy dla Niego serce. Dzieje się to przede wszystkim w sakramentach i na modlitwie. Bóg się nie narzuca, czeka na nasze zaproszenie, szanuje naszą wolność, bo chce być chciany. Jeśli ktoś rzadko przyjmuje sakramenty, rzadko się modli, to jak Bóg ma do niego przyjść? – pytał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama