Nowy numer 43/2020 Archiwum

Znikają obrazy, jeden po drugim

Praca wre. Za płachtą zakrywającą prezbiterium konserwatorzy dwoją się i troją. A tymczasem w nawie głównej czekają kolejne ściany, z których ściągane są ogromne obrazy.

One również zostaną poddane zaplanowanej renowacji i konserwacji. – Sześć wielkoformatowych obrazów zawieszonych w nawie głównej, zawierających złożone wielopostaciowe kompozycje, to dzieło malarza legnickiego Jeremiasza Josefa Knechta.

Pochodzą z lat 1710–1711 i przedstawiają sceny z życia patronów kościoła: św. Stanisława (umiejscowione na ścianie północnej) oraz św. Wacława (na ścianie południowej). Obrazy oprawione są w bardzo bogato zdobione drewniane ramy, wykonane technikami snycersko-rzeźbiarskimi. W dekoracji ram, częściowo ażurowych, pomalowanych na biało, partiami złoconych, zdecydowanie dominują przestrzennie ukształtowane liście akantu z uzupełnieniami innych motywów: kwiatów, wici, liści palmowych, wstęg, muszli, drobnych motywów figuralnych, fragmentów motywów architektonicznych, bez wykorzystania większych motywów figuralnych. Za wykonawcę ram uważa się Tobiasa Franza Stallmeyera, jednego ze współpracowników Johanna Riedla, kierującego warsztatem snycersko-rzeźbiarskim jezuitów świdnickich – wyjaśnia ks. Piotr Śliwka, proboszcz parafii katedralnej.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama