Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dać sobie szansę

Przez dwa dni w parafii pw. św. Antoniego w Pieszycach głoszono kerygmat.

Rekolekcje ewangelizacyjne trwały od 10 do 12 stycznia. Był to kurs Nowe Życie, zorganizowany i prowadzony przez księży, siostry zakonne i osoby świeckie formujące się we wspólnotach Przyjaciół Oblubieńca.

Dyrektorem kursu była s. Wirginia Mielcarek, dominikanka, ale osób zaangażowanych w to wydarzenie było łącznie około 70. – Kurs Nowe Życie to rekolekcje ewangelizacyjne. Głoszony jest kerygmat, czyli chodzi o przepowiadanie, które rodzi wiarę. A jak ktoś powiedział, kerygmat ma tę słabość, że nie działa, kiedy nie jest głoszony. Stąd, jeśli tylko uczestnicy rekolekcji stwarzają przestrzeń, w której Bóg swoją łaską może działać, to ten czas jest dla tych ludzi głębokim doświadczeniem przemieniającym ich życie. Mają możliwość na nowo doświadczyć Bożej miłości, zdecydować, czy chcą ją przyjąć, zobaczyć, że są uwikłani w grzech, ale nie jest to sytuacja bez wyjścia, bo źródłem wolności i zbawienia jest Jezus, a także zrozumieć, dlaczego Kościół jest niezbędny dla rozwoju życia duchowego – wyjaśnia s. Wirginia.

Dodaje, że kurs Nowe Życie to propozycja dla osób pełnoletnich, niezależnie od wieku, kondycji psychicznej, drogi życiowej, etapu rozwoju wiary. Miejsce dla siebie mogą tu znaleźć nawet osoby niewierzące czy poszukujące pod warunkiem, że chcą dać sobie szansę na przemianę życia. Podczas takiego spotkania można doświadczyć bogactwa Kościoła (są na nim kapłani, siostry zakonne, małżeństwa i osoby samotne) i jego charyzmatów. Można też spotkać prawdziwych świadków Chrystusa. To bardzo pomaga w nawróceniu albo ożywieniu wiary.

Siostra Benedykta Baumann, dominikanka, dzieli się świadectwem. – Od razu mówię: nic we mnie nie pękło z hukiem. Nie polały się żadne łzy czyste, rzęsiste. Nie dostałam w pakiecie daru języków, padania na ziemię w Duchu Świętym czy innych tego typu duchowych fajerwerków. A co dostałam? Pewność, że idę właściwą drogą. Że ta droga jeszcze nieraz mnie zaskoczy, ale to jest wpisane w Boży scenariusz i ja na pewno lepszego nie wymyślę – zauważa i gorąco poleca to doświadczenie i wierzącym, i niewierzącym. – Tym, którzy od dawna są w Kościele, i tym, którzy czają się gdzieś w przedsionku. Tym, którzy odnaleźli swoje powołanie, i tym, którzy się pogubili, stoją na rozdrożu, dopadł ich jakiś kryzys... Spróbuj. Daj szansę sobie i Bogu. On nigdy z ciebie nie zrezygnuje – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama