Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wrócił do korzeni

Nowo wyświęcony biskup pomocniczy diecezji ełckiej odwiedził miejsce, gdzie formowało się jego powołanie.

Okazją było wspomnienie św. Wincentego Pallottiego, założyciela Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego, którego integralną częścią są pallotyni służący m.in. w Ząbkowicach Śląskich, a których prowincjałem w Poznaniu w latach 2011–2019 był bp Galbas.

W kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa 22 stycznia mówił w homilii o tym, co zespala członki Mistycznego Ciała Chrystusa. – Najważniejsza w tym wszystkim jest miłość. To, że ty jesteś apostołem albo następcą apostołów, a w tobie nie ma miłości, może cię doprowadzić do zguby. I jeśli będziesz w Kościele kimś ostatnim, kimś, o kim inni nie usłyszą, a w twoim życiu chrześcijańskim, w twojej codzienności będzie miłość, to będzie to droga do twojego wywyższenia – podkreślał.

Zauważył też, że Hymn o miłości św. Pawła nieprzypadkowo został wybrany przez Kościół na czytania we wspomnienie Pallottiego. – On taki był. Większość z nas tu obecnych jest z pallotyńskiego środowiska i pewnie długo moglibyśmy wymieniać dzieła, które robił św. Wincenty. Był spowiednikiem i ludzi najprostszych, i papieży, założył tyle dobroczynnych dzieł, był kapelanem, kaznodzieją itp. To wszystko była jego działalność i nic z tego by nie przetrwało, gdyby nie to, że najważniejsza w jego życiu była miłość. Najpierw ta, którą sam odkrył – nieskończona miłość Boga. To był moment, w którym Pallotti, choć tego nie rozumiał, przyjął, że Bóg kocha w sposób bezwarunkowy, nieskończony – mówił dalej bp Galbas.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama