Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kontrowersje wokół oświadczenia kurii

Na nieścisłości w opublikowanym wczoraj oświadczeniu świdnickiej kurii zwraca uwagę rodzina Bartosza H., oskarżonego w związku z bójką, która miała miejsce 25 grudnia 2016 r. na terenie sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości „Maria Śnieżna” na Górze Iglicznej.

Autorzy listu informują, że prokuratura w ww. sprawie dwukrotnie już umarzała dochodzenie. Przypominają, że w umorzeniu dochodzenia z dnia 27. 06. 2018 r. Prokuratura Rejonowa w Bystrzycy Kłodzkiej ustaliła: „Z zapisu monitoringu nadto wynika, że to pokrzywdzony pierwszy szarpał Bartosza H... za rękę w celu wyrwania mu telefonu z dłoni i to jego agresja i zabranie w/w telefonu sprowokowało do takiej agresji Bartosza H. zaskoczony zachowaniem duchownego podjął obronę”. Zwracają uwagę, że w oświadczeniu świdnickiej kurii brak jest wzmianki o tym fakcie.

„Nie możemy zgodzić się ze stwierdzeniem rzecznika kurii: Gdyż art.157 par 2 kk, ścigany jest z oskarżenia prywatnego i za przeciętnym Kowalskim prokuratura by się nie wstawiała (wyjątkiem jest działanie na szkodę osoby najbliższej). Zwłaszcza, że dwukrotnie umarzała dochodzenie, a po 2,5 roku od zdarzenia wniosła sprawę do sądu z bliżej niezrozumiałych nam przyczyn” – czytamy w liście.

Rodzina oskarżonego odnosi się również do oskarżenia dotyczącego obrazy uczuć religijnych, zaznaczając, że wnoszenie tej sprawy po 3 latach nosi znamiona nękania.

Zdaniem autorów listu „ksiądz w ornacie i z tacą opłatków wigilijnych atakujący wiernego sam obraża uczucia religijne”.

Przypomnijmy, że wczoraj świdnicka kuria opublikowała oświadczenie, w którym podkreśla, że w związku z bójką z udziałem ks. Andrzeja A. na terenie sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości „Maria Śnieżna” na Górze Iglicznej 25 grudnia 2016 r. toczy się postępowanie karne, w którym ksiądz ma status pokrzywdzonego. Ubolewa też z powodu faktu, że w licznych relacjach medialnych dotyczących sprawy przedstawia się jej przebieg w sposób odmienny, niż został ustalony przez organy ścigania, usiłując przypisać winę księdzu kustoszowi.

Czytaj również:

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama