Nowy numer 2/2021 Archiwum

Pasterz z krwi i kości

Taki był wieloletni proboszcz świdnickiej katedry ks. Dionizy Baran, zaangażowany w budowę Kościoła nie tylko w jego materialnej, ale i duchowej postaci. W tym roku przypada 25. rocznica jego śmierci.

Choć powojenną Świdnicę zamieszkiwała ludność wielonarodowościowa, a co za tym idzie wielowyznaniowa, to jednak zdecydowaną przewagę liczebną mieli chrześcijanie wyznania rzymskokatolickiego, skupieni w dwóch dużych parafiach: Świętych Stanisława i Wacława i św. Józefa.

W takich okolicznościach z nominacji bp. Bolesława Kominka trafia do pierwszej z nich 30 września 1957 r. ks. Dionizy Baran. O jego losach w przyszłej stolicy diecezji najwięcej dowiadujemy się z książki Lucjana Momota: „W kronice parafialnej napisał zaraz po objęciu stanowiska proboszcza, że »w mniemaniu władz kościelnych oraz księży Dolnego Śląska parafia ta uchodzi za jedną z najpiękniejszych, największych i najlepszych. Nie wiem dlaczego. A może dlatego, że ma jeden z najpiękniejszych kościołów w Polsce. Jaki jest zaś żywy Kościół – okaże przyszłość«”. I już po tygodniu było wiadomo, że frekwencja na nabożeństwach jest słaba, a wśród wiernych niewiele dzieci i młodzieży. „Przerażająco duża ilość dzieci przedślubnych, małżeństw niekatolickich, wiarołomstwa, chuligaństwa i pijaństwa. Towarzyszą temu wszystkiemu: ignorancja religijna, anemia duchowa” – pisał w notatkach. Wcale nie lepiej było w sprawach administracyjnych.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama