Nowy numer 43/2020 Archiwum

100 lat z Bogiem

Pochodząca z parafii św. Michała Archanioła jubilatka wśród recept na długowieczność wymienia m.in. życzliwość i wiarę w Boga. Jak jej pomagały dobrze przeżyć cały wiek?

Pani Stanisława Skrzyńska-Gałuszka przyszła na świat 17 lutego 1920 roku jako pierwsze z dwanaściorga dzieci Ignacego i Marii Wrzodek.

Przeżyła dwóch mężów, wychowała czworo dzieci i do dziś, mimo 100 lat, jest silna i zdrowa. Mieszka z córką w Milikowicach i mówi, że wszystko zawdzięcza Bogu, który jej towarzyszy od najmłodszych lat. – Urodziłam się w górach, w Zachełnej, między Makowem Podhalańskim a Kalwarią Zebrzydowską, którą znam jak mało które miejsce. Mieliśmy do niej 11 km, ale przez góry było szybciej, więc często tam bywałam. Ciężko się wtedy żyło, bo jak rodzice kupili koszulę najstarszemu dziecku, to później tę samą nosiła cała jedenastka rodzeństwa. Pracy nie było, niczego nie było. Jak przyszła zima, to jeden z rodziców szedł do kościoła w niedzielę rano na 8.00, a drugi na 11.00. My jako dzieciaki nie mogliśmy iść, bo nie mieliśmy butów, więc z mamą odmawialiśmy cząstkę Różańca, a tato nam czytał Pismo Święte. Dzięki temu zawsze byliśmy blisko Pana Jezusa, a Jego męka i śmierć do dziś kojarzą nam się z Kalwarią i rodzinnymi stronami. Dają też siłę, gdy jest ciężko – wspomina w rozmowie pani Stanisława.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama