Nowy numer 43/2020 Archiwum

Służba za fortepianem

Marta Łysyganicz siada przy nim od 5. roku życia. Ale muzyka to nie wszystko. Od kilku lat pianistka jest też dominikańską tercjarką.

Zapytana o początki tego powołania, uśmiecha się i wyjaśnia, że sama na taki pomysł by nie wpadła. – Myślę, że pomógł w tym Duch Święty. Wychowałam się w Bieszczadach i w pobliżu nie było żadnej wspólnoty braci zakonnych. Dominikanów poznałam dopiero w Krakowie w czasach liceum, kiedy jeździłam na konsultacje do jednego z profesorów.

Podczas tych krakowskich wizyt modliłam się właśnie w bazylice dominikanów. Później poszłam na pielgrzymkę dominikańską, a zaraz potem zamieszkałam w Łodzi, gdzie jest wspólnota braci oraz działająca przy klasztorze fraternia, czyli wspólnota. Już wtedy poznawałam duchowość św. Dominika Guzmána, w której coraz mocniej się odnajdywałam, dlatego postanowiłam rozpocząć postulat i już tu zostałam. Muszę przyznać, że uroczyste złożenie przyrzeczeń wieczystych to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Od tamtego czasu mam poczucie, że jestem na swoim miejscu – mówi tercjarka dominikańska.

Kontemplacja i ewangelizacja

To dwa zadania trzeciego zakonu. Jako osoby świeckie realizują swoje powołanie na podstawie Reguły Fraterni Świeckich św. Dominika zatwierdzonej przez generała zakonu. – Jesteśmy zobowiązani m.in. do codziennego odmawiania liturgii godzin, Różańca, uczestnictwa we Mszy Świętej, adoracji czy studiowania nauki Kościoła. Jako tercjarze tworzymy fraternie, w których spotykamy się regularnie; są one umocnieniem w codziennym apostolstwie. Swoje powołanie realizujemy, pełniąc różne funkcje w swoich środowiskach, do których nie zawsze dotrą bracia czy mniszki – wyjaśnia Marta.

Mówi też o tym, co ją pociągnęło w duchowości św. Dominika. – Tym, co najbardziej urzekało mnie u dominikanów od samego początku, były dbałość o piękno liturgii oraz sposób głoszenia. Im bardziej poznawałam życie naszego założyciela, tym mocniej byłam zafascynowana tą duchowością. Najpiękniejsze dla mnie jest połączenie życia kontemplacyjnego z wychodzeniem do innych ludzi. Nasz charyzmat i misja są mniej więcej takie same od ponad 800 lat. Drogowskazami dla nas są hasła: Veritas (prawda) oraz Contemplare et contemplata aliis tradere (kontemplować i przekazywać owoce kontemplacji). Staramy się odczytywać znaki czasu i w duchu otwartości wobec świata głosić Ewangelię „wszystkim, wszędzie i na wszelkie możliwe sposoby”, jak mówił nasz założyciel. Szczególne miejsce zajmują także nauka i studiowanie (Sempre studere) – podkreśla.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama