Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pędzlem opowiada świat

Obrazy Zdzisława Śpiewaka zdobią ściany mieszkań na całym świecie. Od Kanady i Stanów Zjednoczonych po Niemcy, Francję i Austrię. Oczywiście najwięcej jest ich w Polsce, i to nie tylko w domach, ale także w wielu okolicznych kościołach, a nawet kurii biskupiej.

W samej Pilawie Górnej, gdzie mieszka, można je znaleźć prawdopodobnie w co drugim domu. Zdzisław Śpiewak nie wie dokładnie, ile obrazów namalował, ale przez 45 lat swojej twórczej aktywności uzbierało się ich na pewno ponad tysiąc.

Wiele z nich powstawało na specjalne zamówienie, jak te sprzedawane swego czasu w wambierzyckim sklepiku. – Miałem trzy wzory takich obrazów ukazujących widok na bazylikę w Wambierzycach. To były małe obrazki, ale cieszyły się sporym zainteresowaniem. Gdy przyjeżdżała autokarem grupa turystów, to 40 takich obrazków sprzedawało się za jednym zamachem – opowiada pan Zdzisław. Malarstwem interesował się od zawsze, ale decyzję o tym, żeby samemu zająć się tą sztuką, podjął już jako dojrzały mężczyzna w wieku 28 lat. – Kiedy byłem na wczasach, podglądnąłem podczas malowania pewnego artystę. Pomyślałem, że to, co robi, musi być bardzo łatwe – śmieje się piławianin.

Początki jednak nie były takie proste. Dojście do zadowalających efektów zajęło mu około czterech lat. Kiedy po raz pierwszy zaprezentował swoje obrazy na wystawie dzieł młodych malarzy amatorów, odniósł swój pierwszy sukces: zajął pierwsze miejsce. Wtedy postanowił zająć się malowaniem na poważnie. – Kiedy pani dyrektor miejscowego domu kultury dowiedziała się o mojej pasji, podarowała mi książkę o technikach malarskich. Na początku to była dla mnie duża pomoc. Sam w miarę możliwości jeździłem do Wrocławia, aby uczyć się warsztatu od zawodowych malarzy, oglądając ich obrazy w galeriach sztuki. Cenię sobie szczególnie malarzy rosyjskich. Uważam, że są oni mistrzami w malowaniu pejzaży – dodaje. A właśnie pejzaże pan Zdzisław lubi tworzyć najbardziej. Jednak nie wychodzi ze sztalugą na zewnątrz – onieśmiela go, jako samouka, malowanie w plenerze – jego obrazy powstają na podstawie zdjęć.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama