Nowy numer 27/2020 Archiwum

Kasztany już dawno przekwitły

Stracili symbol, ale zyskali znacznie więcej – pewność, że przyszłość zależy od ich własnej determinacji i dyscypliny.

Wyjątkowa aura na zewnątrz, a w środku szczególny rodzaj napięcia, snucie planów na przyszłość i poczucie, że niemożliwe nie istnieje.

Czas egzaminów dojrzałości każdy wspomina z sentymentem. Choć już jest czerwiec, Bartek i Kamil, tegoroczni absolwenci Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Kłodzku, takich wspomnień jeszcze nie mają. Wszystko przed nimi. Z powodu zagrożenia epidemicznego matury zostały przełożone o miesiąc. – Kiedy rząd ogłosił, że szkoły są zamykane na 2 tygodnie, trochę sobie to zbagatelizowałem. Większość uczniów się cieszyła, ale czy jest się z czego cieszyć? – mówi Bartek. Marzy o tym, by dostać się na Akademię Muzyczną w Katowicach, na Wydział Instrumentalny. Od początku podstawówki uczęszczał do szkoły muzycznej, gdzie uczył się gry na wiolonczeli. Wynik matur nie jest dla niego tak istotny, bo warunkiem przyjęcia na studia jest egzamin wstępny. Brał pod uwagę kierunek medyczny, jednak miłość do muzyki wygrała.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama