Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wrzuć na luz!

Słowo „trzepak” jest dzieciom nieznane. Dla ich rodziców to synonim wolności i źródło najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa.

Świat się zmienił. Klucze zawieszone na szyjach zastąpiły najnowsze modele smartfonów, a zabawa z podwórek przeniosła się do sieci. Może dzięki temu tuż przed wakacjami można uznać, że zdalne nauczanie, pomimo wielu początkowych trudności, okazało się skuteczną metodą nauki, ale przy okazji ujawniło wiele problemów, których istnienia mogliśmy się tylko domyślać.

Dzieci jak płatki śniegu

– Zdarza się, że cała rodzina pisze sprawdzian z matematyki. Sztab ludzi rozwiązuje zadania. Zdalne nauczanie obnażyło zjawisko, które jest określane jako helikopterowi rodzice. Latają nad swoimi dziećmi jak helikoptery i wyręczają we wszystkim. Sprawiają tym samym, że są one tak kruche jak płatki śniegu – zupełnie nieodporne na trudy i niepowodzenia – mówi Angelika Jaśkiewicz, pedagog w Publicznej Szkole Podstawowej im. J. Korczaka w Jugowicach.

Podobnego zdania jest Wojciech Dąbrowski, nauczyciel informatyki w IV Liceum Ogólnokształcącym w Wałbrzychu. – Mam obraz mojego ucznia sprzed lat: siedział i płakał. Mówił, że ma żal do swojej mamy, która od podstawówki poprawiała za niego oceny i odrabiała zadania. Tuż przed maturą uświadomił sobie, że nikt się za niego nie nauczy. Musi zrobić to sam, a nie potrafi. Dużo zadań, które teraz trafiają do nauczycieli, to zadania robione przez rodziców. Z jednej strony ich rozumiem, z drugiej robią tym wielką krzywdę – mówi. Być może czas wakacji jest dobrym momentem, aby dać sobie i dzieciom więcej wolności i swobody. Jak to zrobić? Daleko nie trzeba szukać, warto sięgnąć po stare, sprawdzone sposoby.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama