Nowy numer 3/2021 Archiwum

Mniej mówić, więcej robić

Struktury, procedury, dokumenty i wytyczne już istnieją. One same nie uchronią jednak nikogo przed krzywdą. Potrzebne jest solidarne współdziałanie całego Kościoła – duchowieństwa i świeckich.

Ksiądz Włodzimierz Binkowski od 5 lat pełni w diecezji świdnickiej funkcję delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży. Jego zadaniem jest przyjmowanie zgłoszeń dotyczących nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa, ale także innych osób, które w strukturach Kościoła zajmują się opieką i wychowaniem najmłodszych.

Charakter jego pracy wymaga obiektywizmu, niezależności, często długiego i mozolnego zbierania materiałów dowodowych. To jest formalna strona jego pracy. Ale aby móc wydawać sprawiedliwy osąd, a przede wszystkim skutecznie nieść pomoc ofiarom, potrzeba czegoś więcej niż przepisów prawa. Potrzeba wysłuchania, zrozumienia i empatii.

Cierpienie niewinnych

Jak wskazuje ks. Binkowski, wszystkie przepisy i regulacje sprowadzają się ostatecznie do Ewangelii. To ona właśnie każe nam patrzeć na każdego cierpiącego jak na Chrystusa. Szczególnie jeśli jakieś cierpienie zostało spowodowane sprzeniewierzeniem się powołaniu chociażby jednego duchownego, jako wspólnota Kościoła powinniśmy czuć jeszcze większe przynaglenie, aby tę osobę otoczyć troską. W ranach, jakie w sobie nosi, możemy odkrywać rany Chrystusa. Niedowiarek będzie chciał włożyć w nie rękę, zadając jeszcze większy ból, wierzący pochyli się nad nimi, z miłością adorując tę tajemnicę. Gorszące? Być może, ale to czysta Ewangelia. – Jeśli nie będę współczuł, to będę gdzieś obok. Jeśli my jako Kościół nie będziemy zdolni do współczucia, czyli wzięcia na siebie krzywdy tych osób, ich pytań, wątpliwości, ale też złości wynikającej z cierpienia i bólu, to będziemy niewiarygodni. Łatwo nam wszystkim schować głowę, powiedzieć, że to mnie nie dotyczy. Nie można powiedzieć, że to jest sprawa tylko garstki – pokrzywdzonych albo oskarżonych. To, że przynależę do Kościoła, wiąże się z tym, że noszę na swoich barkach pewną historię, także zła i konsekwencji grzechów innych. Jesteśmy wezwani, aby ten trud nieść razem jako wspólnota Kościoła – mówi ks. Włodzimierz.

Zdaje sobie sprawę, że uwaga społeczeństwa jest skupiona na działaniach instytucji kościelnych, ale uważa, że każdy ujawniony przypadek pedofilii w Kościele jest znakiem zapytania dla nas wszystkich, także świeckich, czy i w jaki sposób reagujemy na każdy przejaw zła.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama