Nowy numer 2/2021 Archiwum

Przykład idzie z góry

Idealny ojciec wcale nie jest bezbłędny. Wystarczy, żeby był obecny.

Badania mówią, że dziecko rozmawia ze swoim ojcem 15 minut w tygodniu. To nieco ponad 2 minuty dziennie. Można nawet tego nie zauważyć. T

ak właśnie było w życiu Wojciecha. Ma wiele dobrych wspomnień, jak wspólne spacery po lesie w poszukiwaniu grzybów lub jagód. Jednak jako młody chłopak odczuwał, że czegoś ważnego w tej relacji mu brakuje. – Lubiłem mojego ojca, ale on miał swój świat. Jak wypił, to przychodził do domu i kładł się spać, na szczęście nie był agresywny. Był też zaradny, potrafił wszystko załatwić, tłumaczył mi wiele rzeczy, nauczył mnie m.in. stolarki – wspomina Wojciech.

– Są ojcowie obecni-nieobecni. Mój właśnie taki był. Mieszkał z nami pod jednym dachem, ale tak jakby go nie było. Najtrudniejsze było to, że nie potrafił okazywać mi czułości. Nie pamiętam, żeby mnie przytulił. Nie było z jego strony gestów wsparcia czy pociechy. Teraz go rozumiem, był człowiekiem starej daty, bardzo chłodnym, trudnym. Potrafił być dobry, ale niestety nie był zaangażowany. Nigdy nie opowiadał o swoim ojcu – dodaje.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama