Nowy numer 2/2021 Archiwum

Ślady nieistniejącego balkonu

Od kilku lat trwają w świątyni pw. św. Stanisława i św. Wacława prace konserwatorskie. Ostatnie odkrycia zaskoczyły wszystkich.

Zasłonięte ścianą rusztowań zabiegi nie pozwalają dostrzec pierwszych efektów prac i odkryć konserwatorów. Dzięki jednak życzliwości Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i ks. Piotra Śliwki, proboszcza parafii katedralnej, możemy zobaczyć z bliska nawet najmniejsze elementy naprawianych powierzchni.

W grudniu ubiegłego roku w ramach „Konserwacji, rewitalizacji i digitalizacji barokowego wnętrza gotyckiej katedry świdnickiej” rozpoczęły się prace związane z konserwacją sklepienia, ścian, obrazów i rzeźb w nawie głównej świątyni. Gigantyczne obrazy w bogatych ramach i wielkie rzeźby wraz z podstawami po zdemontowaniu trafiły do pracowni, gdzie pod kierunkiem dr Elizy Buszko Pracownia Konserwatorska Piotr Białko z Krakowa robi wszystko, by przywrócić im dawny blask. W tym samym czasie, dzięki dofinansowaniu przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, trwają prace wewnątrz świątyni.

O kolejnych ich efektach w sobotę 13 czerwca poinformował na facebookowej stronie DWKZ: „Na ścianach i żebrach nawy głównej ujawnione zostały inskrypcje, datujące kolejne fazy i nawarstwienia kościoła, jak również atrybuujące kolejne jego dekoracje. Wszystkie napisy zostaną poddane konserwacji, inwentaryzacji oraz zostaną włączone do badań konserwatorskich i architektonicznych kościoła”. Ich umiejscowienie zdaniem konserwatorów świadczy o istnieniu przy północnej ścianie nawy empory chórowej, zlikwidowanej najprawdopodobniej w czasie barokizacji kościoła.

„Pozostały fragmenty belek, osadzone w gniazdach w ścianie kościoła. Na ścianach zachował się też fragment dekoracji malarskiej pod emporą chórową z głową lwa, a ponad emporą i wokół obecnie nieistniejących organów – iluzjonistyczna dekoracja malarska. To tam manierystyczna dekoracja malarska za nieistniejącymi obecnie organami na początku XVII w. została pokryta wydrapanymi napisami wykonanymi prawdopodobnie przez chórzystów. Wpisane daty 1604, 1605, 1614 są jednym z elementów datujących tę dekorację” – dodaje wojewódzki konserwator. Przypominamy, że zaplanowane remonty można wesprzeć m.in. za pomocą portalu zrzutka.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama