Nowy numer 48/2020 Archiwum

W czasie deszczu dzieci się nudzą

Chyba że biorą udział w projekcie „Lato na podwórku”. Tu nawet podczas niepogody mają zapewnioną moc atrakcji. Duże i małe, nastolatki i przedszkolaki. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Przez całe wakacje na pięciu świdnickich podwórkach Fundacja „Ładne Historie” organizuje już kolejny rok z rzędu akcję „Lato na podwórku”.

W poniedziałek animatorki spotykają się z dziećmi na os. Zarzecze, we wtorki bawią się z nimi na os. Zawiszów, środy to czas dla dzieci ze Śródmieścia, dlatego można ich spotkać na skwerze przy ul. Teatralnej, w czwartki są przy ul. Gdyńskiej, a tydzień zabaw kończy się na os. Młodych. Jeśli jest się wtedy w okolicy między godziną 16 a 19, nie sposób ich nie zauważyć. Jest kolorowo i wesoło. Akcja na stałe wpisała się już w wakacyjne propozycje spędzania wolnego czasu. Dla niektórych jest to ciekawe urozmaicenie spacerów z rodzicami, ale dla wielu to jedyna letnia rozrywka.

Uczą się, bawiąc

Pani Joanna docenia to, że raz w tygodniu tuż pod domem dwoje jej dzieci, czteroletnia Oliwia i sześcioletni Wojtek, ma zapewnione dodatkowe atrakcje. Od trzech lat przychodzą na podwórkowe zabawy, ale w tym roku jest to dla nich szczególnie cenne. – W te wakacje basen jest zamknięty, a żeby dokądś pojechać, potrzebne są niestety pieniądze. Tutaj chociaż przez kilka godzin w tygodniu dzieci mogą inaczej spędzić czas. To są zajęcia, które nie tylko sprawiają im frajdę, ale także są rozwijające, jak np. zabawy uczące koordynacji czy nauka angielskiego – mówi pani Joanna.

Oczywiście najważniejsza jest dobra zabawa, ale organizatorzy poprzez różne zajęcia artystyczne wprowadzają elementy edukacji kulturowej. – W tym roku będziemy w twórczy sposób rozmawiać o przyszłości, tej dotyczącej naszego otoczenia, ale też odpowiedzialności za nią, np. w kontekście ekologii – opowiada Maria Zięba, która jest pomysłodawczynią projektu „Lato na podwórku”. Żeby jednak lepiej mówić o przyszłości, warto poznać przeszłość, i właśnie taki był temat pierwszego tygodnia zajęć. Ze znalezionych patyków, kamieni lub sznurków najmłodsi układali oś czasu, zaznaczając na niej wydarzenia ze swojego życia. – Robimy krok w tył i opowiadamy o legendach i o zabytkach podwórkowych, poznajemy trochę historii Świdnicy – mówi animatorka Katarzyna Seweryn.

Prowadzący zajęcia inicjują zabawy, ale liczą przede wszystkim na kreatywność dzieci i ich nieograniczoną wyobraźnię. – Dzieci opowiadały, co będzie się działo z naszą wieżą ratuszową w przyszłości. Była już dziurawym serem zjadanym przez myszy, ktoś wyobrażał ją sobie jako rakietę, którą wystrzeli na Marsa, a wczoraj została skradziona przez kosmitów – śmieje się pani Katarzyna.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama