Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dobro powraca

Tydzień pełen wrażeń, zabawy, pysznego jedzenia oraz poznawania nowych ludzi i miejsc. A przede wszystkim doświadczania życzliwości. Każde dziecko o tym marzy.

Fundacja Ziemi Świdnickiej SKSK prowadzi w Świdnicy dwa domy dziecka nazywane Chatami. W każdej z nich mieszka po kilkanaścioro dzieci, które wraz z opiekunami tworzą jedną wielką rodzinę.

Jak to bywa w każdym domu, dzieci spędzają czas nie tylko na wspólnej zabawie, ale mają również obowiązki, których w tak dużej rodzinie jest całkiem sporo: sprzątają, gotują, robią zakupy, zajmują się praniem. Przed wakacjami jednym z obowiązków była także nauka, w dobie epidemii oczywiście zdalna. Na szczęście na brak komputerów nie mogli narzekać – świdnickie firmy, Sonel i Paulan, podarowały dzieciom niezbędny do nauki sprzęt, dzięki któremu mogły z powodzeniem zakończyć rok szkolny. Dobro rodzi dobro, dlatego dzieci w duchu wdzięczności za otrzymane komputery, ale również solidaryzując się z osobami odczuwającymi skutki epidemii, chciały zrobić coś dobrego. – Dzieci uznały, że działaniem, jakie mogą wykonywać na rzecz kogoś innego w trakcie pandemii, jest szycie maseczek – mówi Robert Klimkiewicz, prezes fundacji.

Jego podopieczni pochwalili się tą inicjatywą na portalu społecznościowym, a informacją zainteresowała się jedna ze stacji telewizyjnych, która zrobiła o nich reportaż. Zobaczył go pan Marek i urzeczony tą historią, postanowił ich wesprzeć. – Pan Marek miał poczucie, że chciałby coś zrobić dla naszych dzieciaków. Zaproponował pomoc finansową, ale my wychodzimy z założenia, że pieniądze to nie wszystko. One są przydatne, ale dla naszych dzieci najważniejsze jest budowanie relacji z ludźmi. Najlepsze, co można dla nich zrobić, to poświęcić im swój czas, one wtedy czują się dużo bardziej wartościowe – dodaje. Stąd zrodził się pomysł, aby grupa 7 dzieci z opiekunami od 3 do 7 sierpnia przyjechała do pana Marka, który wraz z rodziną mieszka w Tarnowskich Górach. Dostali do dyspozycji całe mieszkanie, dobroczyńcy zapewnili im także moc atrakcji. Wieczory spędzali przy ognisku, a w ciągu dnia mieli okazję poznawania nowych miejsc. Zwiedzili starą kopalnię srebra w Tarnowskich Górach, byli na wycieczce w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, korzystali z parku wodnego. Pasją pana Marka jest również nauka języków obcych. Dlatego przybliżył dzieciom sposoby efektywnego uczenia się języków. Wolny czas spędzali też na wspólnym przygotowywaniu posiłków. Mama pana Marka, pani Teresa, uczyła dzieci lepienia pierogów, ale wychowankowie poznawali także egzotyczne smaki. Pan Marek, znając dobrze kulturę chińską, uczył je jedzenia pałeczkami.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama