Nowy numer 43/2020 Archiwum

Do zobaczenia w niebie!

Ewa i Matusz zawsze chcieli mieć dużą rodzinę. Byli otwarci na każde dziecko, które Bóg im da, wierzyli bowiem, że to On jest Panem życia. Dopiero później zrozumieli, że to również On decyduje, kiedy to życie się kończy.

Wczesne przedpołudnie to najlepszy czas, żeby porozmawiać z Ewą i Mateuszem. Wtedy w ich domu panują względna cisza i spokój. Co prawda dwuletnia Łucja bawi się na podłodze albo wchodzi tacie na kolana, a mały Michałek, który przed chwilą się obudził, znowu zasypia uspokojony bliskością maminej piersi. Za to Kasia i Rafałek uczą się pilnie w szkole, a Sara spędza miło czas w przedszkolu. No i są jeszcze Jasiu, Michalinka, Weronika, Gabrysia, Antoś i Wiktoria. Ich też już nie ma w domu. Są w niebie.

Pół na pół

Duża rodzina to i zdjęć na ścianie dużo. W domu Ewy i Mateusza rodzinne zdjęcia wymieszane są z namalowanymi na deskach aniołami. Po każdych narodzinach pojawiają się kolejne zdjęcia i kolejny anioł trafia na ścianę – dla każdego dziecka po jednym, także dla tych nienarodzonych. – Pierwsza strata była dla nas szokiem, ale nie wiedzieliśmy przecież, co nas czeka w przyszłości. Lekarz uspokajał, że naturalne jest to, że wiele kobiet traci dzieci w pierwszej fazie ciąży i nawet o tym nie wie – mówi Ewa. Okazało się jednak, że to, co u niektórych jest jedynie przypadkiem, u nich jest regułą. Po trzeciej stracie lekarze zasugerowali badania genetyczne, które mogłyby określić przyczynę poronień. Wynik brzmiał jak wyrok. Ze względu na translokację genetyczną istnieje tylko 50 procent szans, że ciąża zakończy się szczęśliwie. – Okazało się, że przyczyna wszystkich tych śmierci leży tak naprawdę we mnie. Wiem, że nie jestem winny i nie mam na to wpływu, ale świadomość, że za moją przyczyną nasze dzieci umierały, a także cierpiał żona, powodowały, że mnie to strasznie dobijało – mówi Mateusz.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama