Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ojciec – syn Ojca

„24 h dla Pana” to inicjatywa, w której chodzi o spędzenie całej doby w obecności Boga. To czas pełen modlitwy, ale też dzielenia się swoimi doświadczeniami i słuchania konferencji. Tym razem tematem było ojcostwo.

Do domu rekolekcyjnego sióstr urszulanek w Bardzie przyjechali mężczyźni, dla których ojcostwo jest priorytetowym zadaniem i którzy nie chcą osiąść na laurach. Ich liczba była ograniczona, ale każdy mógł uczestniczyć w konferencjach transmitowanych online, które prowadził benedyktyn o. Włodzimierz Zatorski.

Odnosząc się do Pisma Świętego, a także czerpiąc inspiracje z ojców Kościoła i tradycji monastycznej, mówił o ojcostwie, które – aby było dobrze wypełnione – musi być zakorzenione w Bogu, będącym Ojcem. – Mężczyzna może być dobrym ojcem wtedy, gdy sam potrafi być dzieckiem Boga, a sytuacja wychowania dzieci staje się dla niego kolejnym etapem w jego nauce w szkole Bożego wychowania. Kiedy sam daje się autentycznie prowadzić Bogu – przekonywał benedyktyn. W kolejnych konferencjach mówił również o tym, że konflikty, które rodzą się między dziećmi a rodzicami, są nieuniknione, ale dla obu stron są szansą rozwoju i dojrzewania. – Z tego konfliktu musi wyjść autentyczne poznanie prawdy o wartościach. Autentyczne wartości człowiek musi sam odkryć, tego nie da się przyjąć na zasadzie przekazu, wykładu. Każde pokolenie, każdy człowiek, każde dziecko musi odkryć je sam, przyjęte tylko zewnętrznie stają się ideologią – mówił o. Zatorski.

Jednak konferencje to nie wszystko. Jak mówi Jacek Pasturak z grupy Mężczyźni św. Józefa z Wrocławia, która była organizatorem rekolekcji, taki wyjazd pozwala na zatrzymanie się i oderwanie od codzienności. – Te 24 godziny, od kolacji do kolacji, są poświęcone głównie Panu Jezusowi. Nawet gdy śpimy, to obok całą noc trwa adoracja i każdy ma okazję pójść i porozmawiać twarzą w twarz z Bogiem o swoich lękach, trudnościach, zmartwieniach, ojcowskich i małżeńskich problemach – mówi Jacek Pasturak. Dodaje też, że ogromną wartością jest czas dzielenia się w małych grupkach. – Nikt nie rodzi się przygotowanym na bycie mężem i ojcem. Tego wszystkiego trzeba się stale i na bieżąco uczyć. A najlepiej uczyć się na błędach innych, więc te małe grupki, gdzie możemy podsumować usłyszane konferencje i dzielić się własnym doświadczeniem, są bardzo wartościowe i mogą nam pomóc uniknąć wielu pułapek – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama