Nowy numer 23/2021 Archiwum

Poszedł za Jezusem na krzyż

Kapłańską posługę ks. Stanisława Pluty w Wirach przerwała choroba. Dla wiernych wciąż jednak pozostał duchowym pasterzem naśladującym Chrystusa.

Dlatego właśnie w parafii pw. św. Michała Archanioła w Wirach, gdzie spędził 18 lat swojego kapłańskiego życia, chciał być pochowany. 20 kwietnia na miejsce spoczynku odprowadzili go parafianie, rodzina i przyjaciele.

Ceremonii pogrzebowej przewodniczył ks. Adam Łuźniak, wikariusz generalny archidiecezji wrocławskiej, który reprezentował abp. Józefa Kupnego.

„Chrześcijańska nadzieja przeplatana smutkiem to uczucia, jakie towarzyszyły mi, kiedy otrzymałem informację o śmierci śp. księdza kanonika. Źródłem nadziei są słowa Jezusa, który zapewniał, że kiedy miejsce w domu Ojca będzie dla nas gotowe, On sam przyjdzie i zabierze nas z tego świata, oraz wiara w to, że ks. Stanisław ogląda już Boga twarzą w twarz. Smutek zaś rodzi się, gdy uświadomimy sobie, że nie ma już wśród nas kapłana, z którego wiedzy, mądrości i doświadczenia wielu korzystało” – czytał słowa arcybiskupa ks. Łuźniak.

O wygłoszenie słowa Bożego poproszono natomiast ks. Bolesława Lasockiego, kolegę kursowego zmarłego. – Trwające prawie 50 lat kapłaństwo ks. Stanisława było nieustannym powstawaniem, oczyszczaniem się przez długoletnie cierpienie z ludzkich słabości z pomocą Bożej łaski, aby dalej wytrwale iść za Najwyższym Kapłanem Jezusem Chrystusem i dochować Mu wierności, tzn. być z Jezusem do końca na modlitwie Ogrójcu, potem na Jego drodze krzyżowej i Golgocie, z Nim cierpieć i umierać, aby z Nim także mieć udział w zmartwychwstaniu – wspominał, składając najbliższym wyrazy współczucia.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama