Pół wieku to kawał czasu. Nie tylko świat się w tym czasie zmieniał, ale również Kościół. Wstępowali do seminarium w roku zakończenia Soboru Watykańskiego II, pierwsze probostwa obejmowali, kiedy stan wojenny miał się ku końcowi, przeżyli transformację ustrojową, na emeryturę odchodzili, kiedy przy wzrastającym dobrobycie zmniejszała się liczba ludzi w kościołach. Czasy się zmieniały, ale ideał księdza pozostał jeden. – Jeśli ludzie będą mówili: „nasz ksiądz”, to będzie zwycięstwo – uważa ks. Jan.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








