Nowy numer 30/2021 Archiwum

O historii pół żartem, pół serio

Miłośnicy miasta wraz z biblioteką miejską przygotowali bogaty program obchodów jubileuszu.

Rok 1221. To wtedy po raz pierwszy w „Księdze henrykowskiej” pojawia się wzmianka o Szczawnie, które wówczas nosiło nazwę „Salzborn”. I choć to data umowna, to właśnie do tego okresu przenieśli się bohaterowie odegranego w ramach obchodów jubileuszu przedstawienia.

W role głównych bohaterów historii „O królewnie zamkniętej w wieży” wcieliły się takie osobistości jak burmistrz czy proboszcz miejscowej parafii. Nie brakło też nawiązań do historii uzdrowiskowego miasta i najbardziej znanych jego miejsc.

Ukryta w wieży chora księżniczka Anna latami czekała na wybawienie, oddając się muzyce i innym życiowym pasjom. W pewnym momencie zjawiło się dwóch śmiałków, którzy nie tylko musieli wydostać córkę króla (wcielił się w niego Marek Fedoruk), ale i pokonać smoka, który jej strzegł. Zatem rycerz i ułan (w tej roli ks. Tomasz Zięba) – stanęli w szranki i zaczęli odpowiadać na pytania i wyzwania smoka. Mimo jednoznacznego wyniku, księżniczka miała możliwość samodzielnego wyboru zwycięzcy. I wybrała – wbrew oczekiwaniom widzów.

– Pomysł był taki, by w zabawny sposób powiązać różne historyczne wątki związane ze Szczawnem. Świetnie się przy tym bawiliśmy, a patrząc na reakcję publiczności, można stwierdzić, że ona również. Praca nad sztuką pozwoliła nam się lepiej poznać, zmniejszyć dystans, często obecny w oficjalnych stosunkach – wyjaśnia ks. Zięba, który od roku jest proboszczem w parafii Wniebowzięcia NMP.

To on przewodniczył 13 czerwca uroczystej Mszy św., a homilię wygłosił jego poprzednik ks. inf. Józef Strugarek. Odnosząc się do historii miasta, duszpasterz podkreślał dużą liczbę od dawna przybywających do tego miejsca Polaków i ich religijność. Dla nich bowiem powstała tu kaplica, do której kuracjusze w XIX w. ufundowali kielich. Do dziś znajduje się on w parafii i to jego użyto podczas jubileuszowej liturgii.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama