Nowy numer 30/2021 Archiwum

Miłość niechciana

Losy kościoła, ale i całego Poniatowa nawiązują do przebitego włócznią boku Chrystusa, z którego rozlewa się miłosierdzie.

Choć historia tego miejsca owiana jest tajemnicą, wiadomo, że świątynia została wybudowana w stylu gotyckim w pierwszej połowie XIV wieku, a następnie przebudowana około 1559 r.

We wnętrzu znajdziemy rzeźbiony w drzewie ołtarz oraz nagrobki z drugiej połowy XVI w., zabytkową figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem oraz średniowieczny portal. Są też organy wykonane przez firmę Schlag und Söhne, posiadające siedem rejestrów oraz pneumatyczne traktury gry. Budowla jest otoczona grubym murem obronnym z kluczowymi strzelnicami.

– W miejscu kościoła stał kiedyś zamek, w którym urzędowali rycerze rabusie, atakujący przejeżdżające szlakami kupieckie wozy. Któregoś razu jednak narazili się oni ważnym osobistościom, które nakazały wyburzenie zamku. Zostały tylko podwaliny wieży z XIII w., stojące u podstaw piętnastowiecznej świątyni. Co do samej miejscowości – istnieje legenda, że jej nazwa pochodzi od Stanisława Augusta Poniatowskiego, który miał tu stacjonować w czasie jednej ze swoich podróży, ale to nic pewnego – dodaje proboszcz.

Wiadomo natomiast, że znajdujący się we wschodniej części Wałbrzycha Poniatów był w przeszłości jedną z najstarszych i największych wsi w rejonie. Jej założenie przypisuje się mężczyźnie o imieniu Sybotho, któremu w 1342 r. Bolko II przekazał prawa właściciela. Szybko jednak wieś trafiła w ręce Nicolausa von Ottendorfa, a później do kolejnych niemieckich szlachciców. Burzliwa historia przechodzenia Poniatowa z rąk do rąk ma swoje przełożenie także na przynależność kościoła do konkretnych wspólnot.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama