Nowy numer 37/2021 Archiwum

Nie przeszkadza nawet deszcz

Od lat w czasie wakacji stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” z diecezji świdnickiej uczestniczą w obozach wakacyjnych. W tym roku w mniejszym gronie łatwiej im było zbudować wspólnotę.

Zwłaszcza że obóz zorganizowano z sąsiednią diecezją legnicką. – Zwykle odbywały się w dużych miastach i obejmowały uczestników z całej Polski. Potem podzielono ich na mniejsze grupy ze względu na trudności organizacyjne dla ponad 2,5 tys. osób. W tym roku, ze względów epidemiologicznych, spotkania odbyły się w 17 miejscowościach, w których spotykały się dwie albo trzy diecezje – wyjaśnia ks. Marek Korgul, odpowiedzialny w diecezji świdnickiej za współpracę z fundacją. Wychowawcami były przede wszystkim siostry zakonne – franciszkanki Rodziny Maryi, salezjanka i misjonarka Świętej Rodziny.

– Pierwszy raz jestem na obozie fundacyjnym, chociaż z młodzieżą z FDNT miałam okazję kilkakrotnie się już spotkać, np. online. Już wtedy zaskakiwała mnie otwartość tych ludzi na Pana Boga i poszukiwanie w życiu głębi. Oni naprawdę wsłuchują się w słowa Jana Pawła II i próbują w tym trudnym dla młodzieży świecie żyć wartościami – mówi s. Barbara. Na program obejmujący czas od poniedziałku do soboty składały się m.in.: modlitwa liturgią godzin, kwadrans ze św. Janem Pawłem II, konferencje czy zabawy integracyjne. Tematem rozważań było hasło: „Jestem, pamiętam, czuwam”. – Warto też dodać, że mimo niepewnej pogody udało się zorganizować wycieczkę do Karpacza. Uczestnicy zwiedzili świątynię Wang, wybrali się do samotni i skorzystali z letniego toru saneczkowego „Kolorowa”. Mogli też zobaczyć pobliski Ogród Japoński – opowiada ks. Korgul, współorganizator wyjazdu.

Spotkanie z pasterzem

Ważnymi punktami były też odwiedziny księży biskupów. Najpierw w środę nowo mianowanego biskupa legnickiego Andrzeja Siemieniewskiego, który tego dnia przewodniczył Eucharystii i wygłosił do młodych ludzi homilię. W piątek natomiast stypendystów odwiedził bp Marek Mendyk. – Jedna z piosenkarek śpiewa, że jest na świecie wiele takich miejsc, gdzie dobrze jest, gdzie nie przeszkadza nawet padający deszcz. Te słowa przychodzą mi na myśl zawsze, ilekroć przybywam do miejsc, które są mi jakoś szczególnie bliskie. A tak właśnie jest tu, w Borowicach – mówił w czasie Mszy św. Nawiązując do wspomnienia Matki Bożej z Góry Karmel i Jej szkaplerza, podkreślał, że nie trzeba być wielkim znawcą sztuki, by dostrzec cudowne oczy Szkaplerznej Pani. Zachęcał, by od Niej uczyć się wiary i nadziei oraz tego, jak dochować wierności Chrystusowi w codziennym życiu. Dał też stypendystom wyjątkowy prezent. – Chciałbym wam dzisiaj ofiarować różaniec i szkaplerz. Taki sam, jaki nosił św. Jan Paweł II. I trochę podobny do takiego, jaki rozdawał św. Jan Paweł II. Pewnie niewielu z was pamięta (a może się mylę!) zdjęcie wykonane w klinice Gemelli kilka dni po zamachu na życie Jana Pawła II. Wyraźnie widać zawieszony na jego szyi karmelitański szkaplerz – mówił bp Mendyk, opowiadając równocześnie o tej niezwykłej „szacie”. Spotkał się z nastolatkami także poza liturgią, rozprawiając o swoich doświadczeniach z Fundacją „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Jest z nią związany od początku istnienia, a aktualnie należy do Rady Fundacji. Zagrał stypendystom na gitarze i zachęcał ich do wspólnego śpiewania.

Rozwijając talenty i wiarę

Na 35 osób biorących udział w obozie 16 pochodziło z diecezji świdnickiej. Uczestnicy zostali jednak podzieleni na 4 grupy niezależnie od pochodzenia, by mogli się lepiej zintegrować z rówieśnikami z innych miast Dolnego Śląska. – Mam 15 lat i skończyłam w tym roku VIII klasę. Wybieram się do Technikum Ekonomicznego w stolicy diecezji, na profil reklamy. W fundacji jestem od stycznia tego roku i to jest mój pierwszy obóz. Bardzo podobał mi się tu wspólny śpiew, ponieważ na co dzień rzadko to robię, a przy takiej liczbie młodych ludzi czuło się w nim entuzjazm i jedność. Cieszę się, że mogłam przyjechać na obóz i z chęcią pojadę na kolejne – zapowiada Julia Radaszewska.

Wiktoria Stec na co dzień uczęszcza do II Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie, na profil językowy. W fundacji jest od wyjazdu do Torunia, tj. 2019 roku. – Przez ten czas poznałam wielu młodych i ambitnych ludzi, którzy wyznają te same wartości, co ja. Przez to sama też wzrosłam w postrzeganiu siebie i w wierze, ponieważ miałam z kim nad nią pracować. Poznałam też wielu niesamowitych opiekunów, dorosłych z pięknymi historiami życia. Zobaczyłam wiele ciekawych miejsc. W Borowicach dodatkowo poczułam, że mimo pandemii i zamieszania wciąż jest grupa młodych, którzy bronią wartości. Dzięki nim sama też nabrałam odwagi do dawania świadectwa wiary – podkreśla stypendystka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama