Nowy numer 26/2022 Archiwum

Pożegnali elżbietanki

Po 157 latach siostry opuściły placówkę znajdującą się przy kolegiacie. Powodem był brak powołań.

Stało się to w pierwszą niedzielę maja podczas uroczystej Mszy św., której przewodniczył ks. Wiesław Rusin, proboszcz parafii Świętych Aniołów Stróżów. – Po 157 latach posługi z naszej parafii odchodzą siostry elżbietanki. Chcemy dziś podziękować Bogu za wszystkie te lata i duchowe owoce ich pracy w naszym mieście oraz modlitwę – zapowiadał intencję Eucharystii.

W homilii mówił o potrzebie dawania świadectwa o Chrystusie Zmartwychwstałym i zauważył, że taką rolę w górniczym mieście odgrywały odchodzące zakonnice.

Dodał, że zgodnie z zapisami zgromadzonymi w kronikach zgromadzenia pierwsze trzy siostry elżbietanki przybyły do Wałbrzycha 2 stycznia 1865 r. na prośbę księdza proboszcza Floriana Diricha z parafii św. Michała. Siostry z domu macierzystego w Nysie przysłała na przedstawioną prośbę przełożona generalna bł. matka Maria Merkert. Wałbrzych był wówczas miastem górniczym i w przeważającej części protestanckim. Ksiądz Ditrich poprosił o elżbietanki, aby nie tylko ożywić ducha religijnego, lecz także otoczyć opieką pielęgniarską mieszkańców, którzy z racji wykonywanego zawodu często ulegali wypadkom. Po latach 24 września 1895 r. siostry przeniosły się do znajdującego się przy kościele klasztoru, który został oddany opiece św. Antoniego. Przez lata służyły z oddaniem i miłością miejscowej społeczności zgodnie z duchem elżbietańskiego charyzmatu.

– „Niestety, w ostatnich latach musiałyśmy rozpocząć proces zamykania placówek. Najczęstszą przyczyną podejmowania tak trudnych decyzji jest zmniejszająca się wciąż liczba powołań i wynikające z tego powodu braki personalne w prowadzonych przez zgromadzenie dziełach. Z każdym rokiem zwiększa się liczba sióstr, które nie są już w stanie podejmować pełnionej dotychczas posługi, gdyż nie pozwala im na to osiągnięty wiek i stan zdrowia. W ich miejsce nie przychodzi wystarczająca liczba młodych sióstr, które mogłyby zatroszczyć się o domy klasztorne oraz kontynuować pozostawione dzieła” – ks. W. Rusin cytował list s. Marii Pauli Marcinowskiej, przełożonej prowincjalnej. Dodał, że przedstawiona sytuacja dotyczy również wałbrzyskiego domu, który został przekazany w formie darowizny na rzecz diecezji świdnickiej.

Ksiądz Rusin oraz poprzedni proboszcz ks. Bogusław Wermiński dziękowali siostrom za lata posługi dla miejscowej społeczności.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama