Nowy numer 4/2023 Archiwum

Trwała jak kamień

Już 70 lat siostra Maria Rafaela Bałdys żyje w klasztorze. Z okazji okrągłego jubileuszu profesji zakonnej gratulacje złożył jej biskup.

W uroczystość Chrystusa Króla kłodzkie klaryski odwiedził bp Adam Bałabuch. Podczas Mszy mówił o uczestniczeniu w królowaniu Jezusa. – Posileni Ciałem Chrystusa jesteśmy posłani, by dawać świadectwo o Jego królowaniu.

Czynimy to, gdy idziemy w nasze codzienne życie, by przynosić obfity owoc miłości Boga i bliźniego. Sam Jezus Król posyła nas do dawania świadectwa, tzn. przedłużania Jego królowania w świecie. Winniśmy zatem starać się nieść dobro, miłość i pokój naszym braciom i siostrom – zachęcał.

Biskup wyraził też wdzięczność za świadectwo tych, którzy w codziennym wypełnianiu obowiązków, pracy i służbie pokazują innym Boga. – Dziękujemy Panu Bogu, że jest wiele osób: duchownych, zakonnych, wiernych świeckich, które ukazują swoim życiem, że królować razem z Chrystusem i na Jego wzór to służyć z oddaniem i miłością naszym bliźnim. Moc do dawania czytelnego i odważnego świadectwa królowania razem z Nim poprzez miłość i służbę czerpiemy przede wszystkim z Eucharystii, która jest źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia – przekonywał biskup, doceniając siedem dekad służby w kłodzkim klasztorze s. Marii Rafaeli.

Przekazał też pisemne gratulacje od bp. Marka Mendyka, który dziękował za „świadectwo wytrwałości i wierności złożonym przyrzeczeniom, które mają rangę ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa”. Podkreślał, że trwanie w nich jest możliwe tylko dzięki ścisłej więzi z Chrystusem Oblubieńcem. Życzył świętującej klarysce, by dobry Bóg wynagrodził jej wierne trwanie we wspólnocie i służbę Kościołowi, darzył zdrowiem i udzielał potrzebnych łask w trosce o zbawienie świata.

Następnego dnia po spotkaniu z biskupem siostry we własnym gronie świętowały 70 lat profesji jubilatki. Były osobiste życzenia i tort.

Siostra Maria Rafaela Bałdys wstąpiła do Franciszkanek Najświętszego Sakramentu w Kłodzku 15 kwietnia 1951 r. Podczas obłóczyn zakonnych 30 października 1951 r. otrzymała imię s. M. Rafaela od Chrystusa Króla. Profesję złożyła rok później 21 listopada 1952 r.

– Wielokrotnie była wybierana przez wspólnotę na wikarię i przełożoną klasztoru. Pan Bóg obdarował ją wieloma talentami. Była wspaniałą i ofiarną hafciarką oraz dobrą kucharką. Swym mocnym głosem chętnie wspierała śpiew brewiarzowy w chórze oraz liturgię Mszy św. Przez wiele lat troszczyła się o archiwum klasztoru, a co najważniejsze w naszym powołaniu – była niezmordowaną adoratorką Najświętszego Sakramentu. Gdy była jeszcze w pełni sił, zawsze chętnie zastępowała siostry na adoracji w dzień czy w nocy. Teraz, gdy już nie może pomagać ze względu na słabe zdrowie, wspiera nas swą modlitwą i dobrym słowem – podkreśla s. Leticja.

Dodaje, że s. Rafaela nadal ma wielkie poczucie humoru i radosne usposobienie. To głównie dzięki niej została utworzona i utrzymana przy klasztorze Eucharystyczna Straż Honorowa, stowarzyszenie osób świeckich pragnących adorować Najświętszy Sakrament. Siostra Rafaela marzy, by dożyć 100 lat (ma 97 lat i 9 miesięcy), a następnie brylantowych godów.

To nie pierwsza klaryska w kłodzkim domu, która doczekała tak poważnego jubileuszu. Dwa lata temu mniszki świętowały z s. Marią Stanisławą Podlewską, która pierwszą profesję złożyła 2 lipca 1950 r. jako siostra klauzurowa. Przez lata we wspólnocie zajmowała się wypiekiem komunikantów i opłatków świątecznych. Ona również chętnie chodziła przed Najświętszy Sakrament, by polecać przekazane klaryskom intencje. Obie siostry w ostatnich latach podupadły na zdrowiu i wstawiają się za wspólnotą ze swojej celi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy