Nowy numer 4/2023 Archiwum

Warto było!

O Weekendzie Cudów, który trwa cały rok, mądrej pomocy i woli walki mówi Krystian Cieleban, koordynator regionalny Szlachetnej Paczki.

Kamil Gąszowski: Jakie cuda zdarzają się w Weekend Cudów?

Krystian Cieleban: Ten grudniowy weekend to dwa najpiękniejsze dni dla każdego wolontariusza Szlachetnej Paczki.

Wtedy właśnie do magazynów rejonowych zjeżdżają się darczyńcy, by obdarować rodziny, które wcześniej wybrali z bazy potrzebujących. Wtedy właśnie dzieją się wspomniane cuda. Rodziny otrzymują ogrom wsparcia w przeróżnej postaci, które jest dla nich niewyobrażalne. Towarzyszą temu ogromne emocje – wzruszenie, niedowierzanie, wdzięczność.

Jak długo przygotowujecie się do tego wydarzenia?

Dla większości ludzi wakacje są okresem błogiego odpoczynku i relaksu. Dla nas, wolontariuszy Szlachetnej Paczki, to czas, w którym się mobilizujemy. To ogromne przedsięwzięcie, które wymaga od nas poświęcenia wolnego czasu. To w wakacje ruszyła kampania pozyskiwania SuperW (SuperW to nazwa wolontariusza w projekcie).

Jaką funkcję pełnisz w tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki?

W tym roku jestem koordynatorem regionalnym, który monitoruje pracę takich rejonów w naszej diecezji jak Bielawa, Dzierżoniów czy Świdnica. Współpraca między nimi wymaga ogromnego zaangażowania wolontariuszy i liderów. Każdy z nas, bez względu na to, jaką rolę odgrywa w projekcie, ma poczucie realnego wpływu na poprawę życia poszczególnych rodzin.

W Szlachetnej Paczce stawiacie na mądrą pomoc. Na czym ona polega?

Mądra pomoc jest wsparciem dla osób, którym przytrafiła się nagła sytuacja losowa. Jest pomocą dla osób chorych czy z niepełnosprawnością, ale równocześnie takich, które walczą o to, by poprawić swoją sytuację. Chcemy dać ludziom wędkę, a nie rybę. Pomoc winna być adekwatna do okoliczności, w jakich znalazła się dana osoba.

Ile osób jest zaangażowanych w projekt w Twoim regionie?

Mój zespół, który znajduje się w diecezji świdnickiej, to ponad 20 osób. Łączy wolontariuszy i liderów poszczególnych rejonów, które wchodzą w skład mojego regionu. Warto zaznaczyć, że w skład regionu, którym zarządzam, wchodzi jeszcze rejon Strzelin, który należy do sąsiadującej archidiecezji wrocławskiej. Pokazuje to ogromną skalę pomocy.

Do ilu rodzin z Twojego regionu trafiła pomoc?

Wolontariusze odwiedzili bardzo wiele domów, a realna, mądra pomoc trafiła do blisko czterdziestu rodzin. Każda z nich to inna historia. Każda z nich to smutek, rozterki, tragedie, wzruszenia. Mimo trudnego roku darczyńcy znowu okazali swoją hojność, za co jesteśmy im wszyscy dozgonnie wdzięczni.

Opowiadane przez Was historie są często wstrząsające. Jaka historia Ciebie poruszyła najbardziej?

Wszystkie historie rodzin opowiadają o ludziach. Pan Adam, któremu żyło się bardzo dobrze; pracował, korzystał z życia. W wyniku pobicia jego życie się zawaliło. Skutkiem były cztery operacje, które sprawiły, że pan Adam żyje, ale nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. Albo pan Andrzej, który pół życia walczył za Polskę – był działaczem opozycji antykomunistycznej. To bardzo nadszarpnęło jego zdrowie. Następnie został poszkodowany w wypadku samochodowym, którego sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Każda rodzina, do której docieramy z pomocą, ma wolę walki, chęć do życia i piękno w sobie.

Czym dla ciebie jest wolontariat?

Nie ma nic piękniejszego niż podarowanie drugiemu człowiekowi części siebie. Poświęcenie swojego prywatnego, wolnego czasu dla drugiego człowieka tylko po to, by mu pomóc, jest kwintesencją chrześcijańskiej postawy. Jest podstawą człowieczeństwa, która kształtuje wrażliwość i empatię na potrzeby oraz krzywdę bliźniego. Tak ogromny przekrój emocji, jaki towarzyszy nam w projekcie, jest nie do opisania: od rozmowy z rodzinami, które borykają się z wieloma często niemałymi problemami, do emocji podczas Weekendu Cudów, gdy myślisz sobie: „Warto było! Warto było, by zobaczyć uśmiech na twarzy człowieka”.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy