Podczas homilii ks. Tomasz odwołał się do ewangelicznej przypowieści o faryzeuszu i celniku. Zatrzymał się przy słowie „chojrak”, które – jak tłumaczył – oznacza kogoś zuchwałego, popisującego się odwagą. Przyznał, że sam nieraz odnajduje w sobie coś z faryzeusza, gdy słyszy słowa uznania za swoją posługę w hospicjum. Dopiero spotkanie z cierpieniem i bezradnością innych pozwala mu odkrywać prawdę o sobie i Bogu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








