Przez centrum Świdnicy tłum rodzin ruszył za gwiazdą, a kolędy wypełniły trasę z Placu św. Jana Pawła II do Rynku.
W Świdnicy po raz 18. mieszkańcy wyszli na ulice, by przejść w barwnym orszaku i wspólnie śpiewać kolędy. Tegorocznej edycji towarzyszyło hasło "Nadzieją się cieszą", zaczerpnięte z kolędy "Mędrcy świata, monarchowie".
Przed rozpoczęciem orszaku uczestnicy spotkali się na Mszy św. Homilię wygłosił ks. Marcin Gęsikowski, proboszcz parafii św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. W nawiązaniu do czytania z Księgi Izajasza mówił o świetle, które przychodzi w czasach zamętu i gęstego mroku, a potem przeniósł ten obraz na codzienność wiary, która domaga się odwagi i świadectwa. - Żyjemy w czasach ciemności i zamętu. Oczywiście nie chodzi o przyrodę, bo jest piękny dzień. Ale o świat, który nas otacza. Świat polityczny, społeczny, także religijny - mówił ks. Gęsikowski, zachęcając do spokojnego, ale konkretnego przyznawania się do wiary. Pokazywał, że takie świadectwo nie jest agresją, ale wiernością i odwagą. Sięgnął też po przykłady młodych ludzi, którzy w różnych okolicznościach potrafili stanąć po stronie krzyża, bez przemocy i bez nienawiści, jednocześnie z odpowiedzialnością za własne sumienie.
Pochód wyruszył z placu św. Jana Pawła II i poprowadzili go Mędrcy z osiołkami, co od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów świdnickiej wersji wydarzenia.
- Bardzo się cieszę, że możemy dzisiaj ponownie wziąć udział w tym pięknym orszaku. Trzej Mędrcy przybyli do Betlejem, aby oddać hołd Noworodzonemu Dziecięciu. W tym Dziecięciu rozpoznali Boga i złożyli dary. Dary symboliczne - złoto, kadzidło i mirę. Kadzidło oznacza, że rozpoznali w Nim obecnego Boga. Ale także Jezus jest prawdziwym człowiek, który będzie cierpiał, a to symbolizuje mirra - mówił bp Adam Bałabuch po dotarciu na świdnicki Rynek.
- My też, moi drodzy, starajmy się nieustannie składać Jezusowi dary naszego życia. Składajmy złoto, czyli miłość, dobroć, życzliwość wzajemną. Składajmy też kadzidło, dar modlitwy codziennej. Ale też składajmy mirrę, czyli nasze trudy, które każdego dnia nas spotykają. I w ten sposób podążajmy drogą, którą szli Mędrcy, którzy doszli do Jezusa i rozpoznali w nim swojego Boga. Spotykając Jezusa, okazało się, że znaleźli inny świat. My też, znajdując Jezusa, starajmy się znaleźć inny świat, za którym tęsknimy i do którego dążymy - dodawał biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.
W świdnickim pochodzie, jak co roku, obok osób ubranych w stroje królewskie pojawili się anioły, pasterze i całe rodziny, które przyszły po prostu pobyć razem. Organizatorzy przypominali, że to wydarzenie nie wymaga specjalnego przygotowania, wystarczała papierowa korona i gotowość do wspólnego śpiewu.
- Jak miło państwa widzieć w takim pięknym marszu, w którym uczestniczymy z różnych powodów. Niektórzy, żeby uczcić w ten sposób jedno z najważniejszych świąt chrześcijańskich. Inni przychodzą tutaj, żeby być razem ze swoimi rodzinami. Jeszcze inni, żeby spotkać przyjaciół, a wszyscy po to, żebyśmy się mogli zintegrować, żebyśmy mogli radośnie spędzić ten dzień, zgodnie z tradycją, zgodnie ze zwyczajem - mówiła Beata Moskal-Słaniewska, prezydent Świdnicy.
Finał świdnickiego przejścia zaplanowano na Rynku, gdzie miały miejsce wspólne kolędowanie i ciepły posiłek. W organizację włączyły się instytucje miejskie i wolontariusze, a przygotowanie poczęstunku powierzono Caritas. - Kończymy rok jubileuszowy, rok związany z nadzieją, chciałbym państwu życzyć tej nadziei na kolejny rok, nieustającej nadziei, która będzie promieniować we wszystkich działaniach, we wszystkich rozmowach, w każdym domu. Życzę państwu wszystkiego dobrego. Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w organizację tego orszaku - mówił Jan Jaśkowiak, główny organizator wydarzenia.
Świdnicka edycja wpisuje się w szerszą mapę orszaków, które w ciągu lat rozlały się na setki miejscowości. W wielu miejscowościach diecezji do orszaków dołączają szkoły, zespoły muzyczne, strażacy i wolontariusze, dzięki czemu ten dzień ma smak lokalnego świętowania. W diecezji świdnickiej orszaki miały również miejsce m.in. w: Bardzie, Bielawie, Boguszowie, Bolkowie, Dobromierzu, Głuszycy, na Górze Iglicznej, w Jaroszowie, Jugowie, Lądku-Zdroju, Łagiewnikach, Mieroszowie, Mokrzeszowie, Nowej Rudzie-Słupcu, Piławie Górnej, Sokołowsku, Starych Bogaczowicach, Strzegomiu, Świebodzicach, Walimiu, Wałbrzychu oraz Ząbkowicach Śląskich.